Wyświetl pojedynczy post
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#34
Stary 26.09.2023, 11:06
No takie są realia i realne cele. Wisła to jest wielki klub i tutaj nawet w naszej biedzie, która trwa już dekadę prawie, gdzieś z tyłu głowy siedzi, że my musimy być w ekstraklasie, a najlepiej w czołówce tej ekstraklasy jak najszybciej i grać w pucharach.

Także tu nie ma zmiłuj. Mimo, że jest I liga, kasy mało (a i tak więcej niż inni w tej lidze...) t celem jest tylko wyłącznie awans, a nie jakieś prześlizganie się i że może na koniec będą baraże i jak Bóg pozwoli to się fartem awansuje.

Kto myśli inaczej to nie wiem co w tym klubie robi i nie wiem jak kibice, ogólnie, nie tylko Wisły, którzy interesują się polską piłką mogą myśleć inaczej, bo niby kto ma być w czołówce polskich klubów? Cracovia? Warta Poznań? Radomiak?

A z ekstraklasy spadliśmy dzięki strażakowi Wujowi, a nie Guli, i nie przez puchary, tylko pomimo pucharów. No chyba, ze sadzisz iż tak wyniszczająca była gra w nich, ze drużyna za Guli nie mogła lepiej grać, a za Wuja przez te jebane puchary udało im się wygrać 1 na 15 meczów...

Twarde stąpanie po ziemi: nie ma co robić na siłę presji ale każdy powinien wiedzieć, ze ona tutaj jest ogromna i umieć ją wytrzymać, szczególnie w najwazniejszych momentach. Każdy piłkarz powinien tu chcieć się rozwijać, pracować na 100%, a po tak haniebnych chwilach jak spadek czy tamten sezon, tym bardziej grać w tym na 100%, awansować i postarać się grać dobrze w PP.

Tego już od dawna w Wiśle nie ma więc jest jak jest.

Klub z ogromną rzeszą kibiców, dużą kasą, dużym budżetem płacowym, atrakcyjnym mimo biedy (lepiej grać w I lidze w Wiśle niż w innych drużynach), a odkąd rządzi(ło) trio i zaczeło być wmawiane, że my na wszystko mamy czas, że wszyscy się uczymy teraz prowadzenia klubu, że dla nas jedyny cel to jest utrzymać sie w ekstraklasie, że I liga jest inna i trudna i najpierw to zbieramy punkty żeby się utrzymać itd to wszystko się posypało w mgnieniu oka.

To za rządów WSH było lepiej pod tym względem bo tamci chociaż nie mówili, ze wyniki nieważne, i że aby się w ekstraklasie utrzymać i jakoś to będzie. Każdy mimo patologii wiedział, że jego robota to granie i się starał, rozwijał. Za WSH jeszcze u nas potrafili piłkarze sie roziwnąć, coś prezentować i byli sprzedawani gdzie indziej za dobrą czy jako taka kasę. Teraz jak panuje minimalizm to co sezon 5-10 kopaczy trzeba odpalić bo się okazało, ze fajnie grali albo dobrze rokowali przez pół sezonu czy sezon, a nagle nawet na ławkę się nie łapią hehe

No nic, .......my im, że nic nie muszą, że w Wiśle to nie ma kto grać na zmianę, to na pewno Ci z ławki co zagrają w PP to pokażą na boisku jakie mają umiejętności i pewnosć siebie

Realne cele: a odpuśćmy PP, niech sobie zagrają chłopaki z ławki, zobaczymy co z tego wyjdzie
-Chłopaki z ławki, dlaczego tak słabo graliście?
-A Czy my musimy grać dobrze? Przecież my jesteśmy ci gorsi, co się nie nadają do 1 składu i od nas się nie wymaga.

I tak to się kręci w głowach tych ludzi. A później będzie zdziwienie na forum, ze dostali szansę w PP i nic nie pokazali więc rzeczywiście niech grzeją ławę

Stworzono w klubie błędne koło i to nie jest przypadek, że mamy kadrę 40 osobową i najlepiej wszystkich co sezon wymienić bo każdy się cofa w rozwoju.

Ale to już taki off top, o ogólnej sytuacji w klubie, a nie o tym, że ten jeden mecz w PP wszystko ma/może odmienić.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując