Ale to jest życzeniowe myślenie. Ani granie w PP nie oznacza łapania kontuzji albo mniej sił na meczu w lidze (ludzie, to jest 1 mecz w PP na miesiac, nawet mniej niż jeden na miesiąc. Przerwa do kolejnego meczu 3-4 dni, dla zawodowego piłkarza...). A kontuzję mogą też złapać na treningu w dniu niemeczowym.
I tak samo odpadnięcie z PP nawet o 1% nie zwiększa naszych szans w kolejnym czy następnych meczach ligowych.
Dla mnie to jest proste, głaszcze się tych kopaczy, robi się z nich upośledzonych. Zamiast wymagać, zamiast powiedzieć macie wyjsć, zapierdlać, najlepiej wygrać i za 3 dni w lidze to samo. Sami z nich robimy upośledzeńców, później z racji tego nie można wymagać, ze w lidze dadzą radę jak przyjdzie trudniejszy okres, zmęczenie czy presja na meczach o wszystko.
Zobaczymy co będzie w PP i co będzie z Płockiem oraz na koniec sezonu. I jeśli odpadniemy to czy taka łatwa droga do awansu w lidze nam się stworzy
