A co nam da zwycięstwo w kolejnym meczu? My to albo musimy wygrywać "non stop" az wejdziemy z 1-2 miejsca do eklapy, albo będzie tak jak w tamtym sezonie, ze męczymy się cały sezon i n końcu wszystko zalezy od barażów, a tam znowu może być klap.
Także teraz to już jest po ptokach, tak sobie porazkami i remisami wysoko Sobol poprzeczkę postawił, ze jeśli nie będzie od teraz długiej serii zwycięstw to pewnie o ile w ogóle będziemy gonić, to zajmie nam to czas do końca sezonu. A jeśli nie dogonimy miejsca 1-2 to tak na prawdę czy to będzie 3 czy 6 miejsce nic nie zmienia.
A najgorsze jest to, że cały sezon pozostanie pod znakiem zapytania, tzn można się podniecać wygranymi itp tylko co z tego jełśi w barażu zawiedziemy i znowu sezon będzie stracony?
Nasz cel to miejsce 1 lub 2 albo awans z barażów. Dopóki tego nie będzie to ocena Sobola i drużyny pozytywna nie powinna być nawet przez chwilę... Najpierw natracili punktów z leszczami w wstydliwym stylu, a teraz się będa podniecać, ze wygrali 5:1 czy 4:1 i są bliżej miejsca barażowego

Śmieszne.