|
Każdy ma swoją racje, pytanie tylko jak mecz w PP na serio wpłynie na mecze w lidze po pucharze czy nawet te przed pucharem? Jak się popatrzy na wyniki Wisły sprzed lat to przecież nie ma zadnej zależności czy na puchar wychodził skład najśilniejszy, mieszany czy rezerwowy. Przegrywaliśmy/remisowaliśmy/wygrywaliśmy mecz/mecze przed pucharem i tak samo po meczu pucharowym.
Także to jest takie życzeniowe myślenie, że jak tu się oszczędzą chłopaki to z Wisłą zagrają lepiej i pewnie wygrają. Żadnego meczu z Płockiem nie wygrają na pewno. Puchar nijak nie wpłynie na ten mecz, czy ktoś zagra czy nie zagra to mecz z Płockiem to już oddzielna historia, która się potoczy w 100% niezależnie od tego kto zagra z Lechią i niezależnie od tego jaki tam padnie wynik.
I tak samo kolejne mecze w lidze, czy oni odpoczną 3 dni, czy później znowu 4-8 dni między meczami ligowymi, czy 15 dni w przerwie na kadrę to nic w ich wynikach nie zmienia...
Jedynie tak jak uważam, to może im banie ryć takie wmawianie, że jakieś mecze nie są ważne i że aby awansowali do ekstraklasy, a puchar nieważny. Jakby mieli sami w sobie i z siebie ambicje to by powiedzieli, że chcą dla trenera, siebie i klubu ten puchar wygrać (walczyć o jak najwyższe miejsce).
U nas jest minimalizm, puchar nieważny a do ekstraklasy się wejdzie przez baraże. Później nam to wszystko bokiem wychodzi.
Ale zobaczymy na czyje wyjdzie w tej krótkiej perspektywie. Zobaczymy jak skład na mecz wyjdzie i czy to jakoś się przełoży na mecz z Płockiem, tzn czy na przykłąd wygramy ten mecz, czy łatwo nam pójdzie itp
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|