leszekpw napisał(a):

A mnie rozwalają tej wszelkiej maści malkontenci analizujący każdy aspekt gry i mimo wygranej czepiający się a to nie tak a to srak.
Piłka nożna to gra błędów. Wygrywa ten kto zrobi ich mniej.
Wyciagnijcie czasem kij z d.... I po prostu cieszcie się wygraną. Odnoszę wrażenie, że dla niektórych jest ona nie w smak. Woleliby przegraną by dalej pastwić się nad drużyną. Pozniej dziwic się, że u nas zawodnicy dołują a przechodząc gdzie indziej zwyżkuje forma. Może to nie przez trenera a permamentną presję, gdzie ciężko wam często dogodzić nawet jakby tu wygrali 5:0. Pomyslcie.
Sobol jaki jest to jest ale jak już musi być to dajmy mu trochę luzu. Ja wczoraj widzialem zalążki charakternosci drużyny, choćby przez zachowanie Junci czy Urygi-wywiad. A ból dupy trybun bezcenny.
Wrzućcie trochę na luz i nie przychrzaniajcie się do wszystkiego. Przyjdą przegrane to bedziecie mieć pożywkę do narzekań.
|
Tak tak to przez presję.
Taka wygrana jak wczoraj czy z Arką betonuje jedynie patologie w klubie.
Przypominam, że gramy w 1 lidze i powinniśmy wygrywać wszystko biorąc pod uwagę jaki mamy skład i ile on kosztuje. Dotychczas 3 razy wygraliśmy i 6 razy daliśmy dupy. Czy jest się z czego cieszyć?
Nadzieja w tym, że liga jest dramatycznie słaba i mimo tej kompromitacji nie tracimy za wiele punktów do czołówki. Z drugiej strony nie potrafimy wygrać u siebie z ostatnią drużyną w tabeli. Czy jest się z czego cieszyć?