Karherop napisał(a):

Wynik nie oddający przebiegu meczu. Takie 3-2 dla nas byłoby bardziej miarodajne.
Uważam jednak że co do samej skuteczności to... dalej jest kiepsko. Bramki strzelane po stratach rywali, a w dużo bardziej klarownych sytuacjach szukamy kwadratowych jaj.
Fajnie pozbierała się mentalnie drużyna po tej sytuacji z czerwoną dla Rodado. Zresztą, spotkanie jak zawsze fatalnie prowadzone przez Kwiatkowskiego.
Osobne słowa uznania należą się natomiast Urydze i Colleyowi. Wreszcie sprawiamy wrazenie zespołu który w fazie obrony (poza SFG) nie drży o stratę bramki.
Motor niby dzisiaj sporo strzelał, ale wszystko ma wiwat albo w Ratona. Tam nie jest już tak różowo jak się wydaje, ale to nie nasze problemy.
PS. Mam nadzieję że kartka dla Junki nie zostanie cofnięta. Najgorszy zawodnik na boisku.
|
Zgadzam się ze wszystkim - poza kartką dla Junki. Nie dlatego bo podoba mi się jego gra, ale Jaroch zszedł z kontuzją, Krzyżanowski ma siły na 30 minut i wali babole w obronie (zresztą Junka też po 50-ciu oddycha rękawami).
To zwycięstwo w takich wymiarach nie było może sprawiedliwe, ale było słuszne. Takich kompleksiarzy i degeneratów ostatni raz widziałem na kałuży. Powtórzyli nawet trick z rzucaniem pustymi butelkami w piłkarzy, tyle że rzucali głównie we swoich. Bydło. Byłoby naprawdę słabo gdyby drużyna Sobola sfrajerzyła jak zwykle.
Bohaterów w tym spotkaniu było dwóch: Rudol i Kwiatkowski. Rudol zabił chęć walki w Motorze dwiema asystami (mógły być trzy ale nasi zmarnowali, a Feio nie zdzierżył i zdjął naszego najlepszego piłkarza), wcześniej Motor nieziemsko nas cisnął.
Kwiatkowski zrobił nieziemski wręcz burdel na boisku, począwszy na czerwonej z dupy dla Rodado, na kartce dla Junki z dupy skończywszy. Plus dwa czerwa dla zawodników Motoru na ławce. Nawet jak na niego to był cyrk. Poza tym zamiast gadać pięć minut przez mikrofon powinien od razu podejść do ekranu. Mieli go dość piłkarze i sztaby obu drużyn.
Fartowne zwycięstwo niczego istotnie nie zmienia w naszej pozycji w tabeli ani naszych szansach na awans. Znicz nie zagra jak Motor, zagra jak Stal i Chrobry, tylko pewnie lepiej.
Indywidualnie chciałbym wyróżnić Ratona (wybronił wszystko co mógł) i Carbo który zagrał kolejny świetny mecz, Alfaro i Rodado (za całokształt).
Indywidualnie zjeba należy się Junce (znowu dno), Bashy (sabotaż z tyłu, kto podaje do rywala we własne pole karne?!) i Sobczakowi (co za drewno).