Do awansu to jest baaardzo daleko.
Nie widać żadnej poprawy w grze, chłop z piłką ma problem, a reszta stoi i patrzy bo nie wie co ma robić. Dzika drużyna.
A co do pierwszej bramki. Alwaro trafił w piłkę wewnętrzną kostką

. A to że var coć tam stwierdził ma żadną wartość dowodową. Przyglądnij się gdzie leci piłka zanim obrońca nie pakuje jej do własnej bramki. Na moje oko jakieś 6 m od słupka.