|
Nie graliśmy nic ciekawego, i to jest myśl przewodnia po tym meczu. Mamy takich piłkarzy, że jak się mecz dobrze ułoży to oni nastrzelają, tym bardziej jak nie będzie pech się ich trzymał. Tylko to są takie gole z niczego, wygrywanie po kopaninie, chaos. Jak jest chaos to raczej wygramy bo mamy dobrych piłkarzy.
Gorzej jak przeciwnik wie co grać, jak przeciwnikowi ułoży się mecz, jak na nas siądzie, jak mamy pecha. Wtedy całkiem się gubimy, nie umiemy akcji stworzyć konkretnej, no bo właśnie my nic nie gramy wielkiego.
Także czekamy co dalej, weryfikacja jest w toku. Ja obstawiam, że z Sobolem, tym sztabem i Jarkiem w tej wersji, to się skończy tak samo źle jak w tamtym sezonie.
Nasz jedyny argument w tej lidze to kasa na pensje, Kiko, piłkarze przewyrzszjący umiejętnościami resztę. Tak się da wygrac kilka razy wysoko, albo 7 meczów pod rząd. Tylko w dłuższej perspektywie takie coś nie przyniesie korzyści.
Co pokazuje, że my jesteśmy w I lidze a ŁKS, Puszcza i Ruch w ekstraklasie, my jesteśmy na 8 miejscu, a Motory (beniaminki!) itp przed nami póki co.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|