MaLk napisał(a):

W sensie, że przedmówca napisał ewidentną nieprawdę, a po tym, co napisałem zweryfikował fakty i sam przyznał się do popełnionego błędu.
Trochę idiotyczną strategią jest w takim momencie mimo wszystko próbować prowadzić dyskusję w tym kierunku, że jednak nie miałem racji wytykając błąd i w sumie tamten tekst był trafny, ale wolna wola - nie pierwszy raz zauważyłem, że akurat Kolega jedyne o czym pisze na tym forum, to krytyka prywatnego biznesu Królewskiego za wszelką cenę.
To równie ciekawa strategia jak na pobyt na forum poświęcony Wiśle Kraków, ale co kto lubi. Mnie w wasze wojenki jednak nie mieszajcie.
|
Merytoryczie: być może źle zrozumiałem Twoją wypowiedź jako obronę wyników i osiągnięć Synerise. Jeśli tak to przepraszam i cofam.
Sarkastycznie: Każdy ma prawo do oceny mojej „twórczości”. Jedni uparli się pisać, że wszystko jest winą Kuby, inni widzą spiski obejmujące najróżniejsze postaci i środowiska. Ja z kolei bawię się w analizy obecnego prezesa bo jak dla mnie mają największy wpływ na przyszłość klubu. Bawię się też nieźle obserwując starania mające na celu podtrzymanie wyparcia ze świadomości tego co naprawdę się dzieje.
Można oczywiście udawać, że działalność biznesowa właściciela nie ma wpływu na klub ale wtedy wypada się z poważnej dyskusji. Co oczywiście nie oznacza, że wymiana poglądów z Kolegą nie jest ciekawa intelektualnie.
No bo tak wyrywając to sprawozdanie z kontekstu rzeczywiście można takie „mądrości” o start-upach i strategiach wypisywać. Przy czym ludzie z odrobiną pamięci przypomną, że pod koniec 2018 roku prezes budował „największą polską spółkę IT” i chciał „niedługo zasiadać jak równy z równym z przy jednym stole z IBM i HP”. Dodatkowo w 2019 planował w 2022 wchodzić na Nasdaq. No i mamy ten 2022 w sprawozdaniu i okazuje się, że ta potęga po czterech latach (to chyba pasuje do „niedługo”) ma 8 milionów dolarów przychodu i realnie prawie 4 miliony dolarów straty (po zignorowaniu sztuczek na wyniku księgowym i doliczeniu straty w spółce zależnej). To nawet nie jest śmieszne - to jest turbo śmieszne. Ale jak widać są eksperci dalej snujący za prezesem opowieści o inwestycjach i świetlanej przyszłości.
To ciekawe samo w sobie. Nie zgodzę się jednak, że zajmuję się tylko działalnością biznesową prezesa. Jego dokonania w klubie interesują mnie równie mocno. Saga z inwestorem była jednym z lepszych kabaretów w naszym małym uniwersum (niestety). Teraz można sobie śledzić sagę z bazą w Myślenicach (niestety). Tu pewnie Kolega też ma jakąś opinię bo widziałem, że angażuje się w obronę nie tylko biznesów prezesa ale też działań Socios, a oni jakoś w tej sadze Myślenickiej uczestniczą podając kolejne terminy konsultacji. Dobrze kojarzę?