Arkadiusz.Czerepach napisał(a):

to dość optymistyczne że zakładasz że działamy tak profesjonalnie że dajemy DS jakąś decyzyjność
myśle że jedyne co od niego zależy to kogo ściągnąć z hiszpanii , bo kubuś ani jaro sie na tym nie znają
|
Poczytaj wywiady Kiko od początku roku dla różnych mediów. Trochę tego jest. Garść konkretów, ale sporo można domyślić się między wierszami.
Są tam też takie deklaracje.
"Moim zdaniem w Wiśle Kraków mogę robić dobrze dwie rzeczy: trenować ją lub pełnić funkcję dyrektora sportowego. Tak się złożyło, że trenerem był akurat Radosław Sobolewski, który jest moim zdaniem idealną osobą do budowania nowego projektu, więc została mi opcja numer dwa."
Więc tak. Z całą pewnością uważał go za właściwą osobę na właściwym miejscu, być może nawet właściwszą od siebie.Czy przestał tak uważać? Nie wiem. Czy kiedykolwiek przestanie tak uważać? Nie wiem. Zresztą chyba jeszcze bardziej radykalnie pozytywne opinie wypowiadał na temat Królewskiego.
Tak jak pisałem, polecam poczytać całość, bo jest sporo kontekstów, których nie chcę mi się tutaj rozkładać na czynniki pierwsze. Mógł dalej bawić się w 'super skauta' na polskim rynku, który działa z wygodnej pozycji wolnego strzelca. Jeśli zamknął sobie tę możliwość ograniczając się do jednego klubu, to raczej nie zrobił tego za stanowisko DS zawężone wyłącznie do skautingu.
Zresztą, jak macie QA z prezesem to możecie zapytać czy DS regularnie ocenia pracę sztabu, na ile ta ocena ma znaczenie odnośnie przyszłości sztabu i trenera. Jaki DS ma zakres decyzyjności i kompetencji. Jęczycie w kółko, że to źle, tamto źle, sramto źle, że klub beznadziejnie zorganizowany, a jak macie okazje dowiedzieć się jak on w sumie w ogóle jest zorganizowany to nie potraficie sformułować fundamentalnych pytań.