|
Niestety dla nas rzeczywistość okazała się brutalna. Czy Królewski się może zmienić? Na ile? Czy to coś da... Niestety nasi właściciele przez te 4 lata skompromitowali się doszczętnie. Ilość błędnych decyzji, cyrków jakie działy się w klubie będzie ciągnęła się za nimi zawsze przy okazji pracy takiej jak ta - zarządzanie klubem.
Za dużo było chęci brylowania w mediach i brudnych gierek - to był początek. Jeszcze ten enigmatyczny gdzie roztaczana oficjalnie była wizja, że trio działa super, dogadują się, każda decyzja jest wspólna i w ogóle będzie dobrze, tylko poczekajcie trochę. Jak się później okazało wyszło trochę brudów, a co najgorsze, w międzyczasie ci panowie przejechali się po ludziach typu Leśnodorski, Obidziński, Hyballa (nie bronię go, chodzi o sam fakt zwalniania go, cieszynek itp)
Kilkuletni cyrk został okupiony spadkiem. To "zajebałem" Kuby, przeszło do historii, wywiady w food tracku na Obidzińskiego, cieszynka na Hyballę, to podsumowanie sezonu, że zajebałem bo miałem kontuzję i nie mogłem pomóc na boisku... Jest to człowiek skomprmitowany. Jak on ma pchnąć do przodu ekipę 30-60 ludzi (ze sztabem szkoleniowym) jeśli chcąc nie chcąc każdy o nim tak myśli, a nawet jak udaje, że tak nie myśli to każdy ten cyrk oglądał z bliska i to ślad w głowie zostawiło.
Królewski, tu jest jeszcze gorzej. Ten gościu tak odleciał. Okazał się zwykłym oszustem, niemal na miarę Meresińskieo. Gołodupiec z romantyczną wizją, romantyczną ale można powiedzieć bandycką... gościu mami ludzi, nagadał bajek o transparentności, której nigdy nie było. Do tego ta jego binarność, umysł ścisły i... brak umiejętności posługiwania się statystykami. Ok, może właśnie te umiejętności ma wysokie, bo pokazuje statystykę tylko tak jak chciałby ją widzieć.
Te jego tańce hulańce w szatni po wygranych meczach w tamtym sezonie, parcie na media społecznościowe. "Moi ludzie..." ja jebie, o skompromitowanym sztabie mówi, że stoi za nimi, bo to jego ludzie. Jemu się ulica i prawilność, pojebały z pracą i odpowiedzialnością w tej pracy. To jego ludzie, czy w takim przypadku kiedykolwiek ma prawo ich zwolnić? Przecież zaprzeczy wtedy sobie i swoim honorowym zasadom. Przecież ten gościu musi mieć opinię kompletnego świra.
I to jest tak samo jak z trenerami. Skompromitowany trener, wypalony w danym miejscu, już w niczym nie pomoże. Tak jest też z Sobolem. Gorzej, że tak jest z Kubą i Jarkiem. Trenera można zmienić, właścicieli już trudniej.
Jażdżyński po drodze kompromitował się razem z nimi, jednak nigdy na taką skalę jak JB i JK. Niestety, był on ostatnią iskrą normalności w tym klubie. Wszyscy, którzy byli normalni, zostali pogonienie, obrzydzono im Wisłę i pracę dla Wisły. Są to niestety makabryczne skutki prowadzenia akcji ratunkowej Wisły.
My nie jestesmy w dupie, my jesteśmy w piździe. Wydawało się, że ten sezon może być nowym otwarciem, jakąś nadzieją, że teraz, bez złego startu jak w tamtym sezonie, z Kiko, z załoga Hiszpanów z tego i tamtego okienka, teraz ruszymy, nawet nie z buta, po prostu, spokojnie, punktując tak żeby to 1-2 miejsce utrzymywać. Najgorsze jest to, że jeszcze się sezon nie zaczął dobrze a jest to samo, nawet tu nie ma czasu i okazji połudzić się, że awans może być. Od razu zostaliśmy po 8 kolejkach brutalnie z tych nadziei odarci.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|