MaLk napisał(a):

W słowie bezwarunkowe zwykle chodzi o bezwarunkowość. To, że dorobiłeś do tego słowa inne znaczenie, to... tak jakby... problem Twój, a nie czytających co napisałeś 
Co do wydatkowania pieniędzy przekazywanych przez socios - jeśli masz jakieś uwagi co do jakości kontroli wynikającej z umowy to regulującej, czyli np. w zakresie finansowania obozu zimowego, chętnie dowiem się z czym konkretnie masz problem i co zostało zrobione nie tak.
Co do działań kontrolnych wykonywanych w odniesieniu do całokształtu działalności klubu - odsyłam do kodeksu spółek handlowych. W rozdziale poświęconym spółce akcyjnej jest podrozdział dotyczący tego co i jak może kontrolować rada nadzorcza i jej poszczególni członkowie.
Co do tego co jakiemuś anonimowi się wydaje, że może zrobić zewnętrzne stowarzyszenie w stosunku do odrębnego podmiotu, jakim jest spółka akcyjna - chętnie się dowiem jak sądzisz co może.
|
Dziękuje za wyjaśnienie. W zasadzie nie widzę żadnej osi sporu. Wcześniej serek.c2 wyjaśnił, że Socios nie chce,teraz ty, że Socios nie ma formalnych narzędzi wpływu na zarządzanie klubem. OK to jest dokładnie moja obserwacja rzeczywistości. Jeszcze raz, obserwacja to nie zarzut.
Poza formalnych ale zgodnych z prawem sposobów wpływania na klub jest sporo, jedna jak rozumiem jest wprowadzana tj. zamknięcie źródełka z finansowaniem.
Co do warunkowości to pozostanę przy swoim zdaniu. Kontrola na co wydane zostały pieniądze przeznaczone na obóz to nie jest stawianie warunków. To normalna praktyka kupiecka. Jak idę do sklepu i kupuje kilo pomidorów to sprawdzam czy za moje pieniądze dostaje pomidory a nie paprykę i czy przypadkiem nie są one zgniłe. Warunkiem by było stwierdzenie "kupię od pani pomidory jak się pani rozwiedzie z mężem".