nero napisał(a):

Nadal nie pojmuje dlaczego myślisz, że zaczynając od 4 ligi droga byłaby usłana różami?
Wtedy magicznie znalazłby się jakiś człowiek, który wie jak to zrobić? Nie byłoby problemów?
Jest Wieczysta, ma parcie na awansie i co? Jakoś nie idzie im tak łatwo jak zakładasz.
Twój i innych błąd jest taki, że przyjmujecie wersję, że jak zaczniemy od 4 ligi wtedy będziemy wszystkich gnoić na boisku, a klub będzie zarządzany przez mistrza w swoich fachu, który zjada wszystkich innych...
Skąd takie założenie? Jeżeli osoby, które obecnie są właścicielami nie okazały się dobre w tym co robią, dlaczego ktoś inny, kto wziąłby ten klub od 4 ligi nagle byłbym ideałem?
Dlaczego uważacie, że problemy które spotykają nas teraz nie spotykałyby nas w 4 lidze?
|
Przecież napisałem w swoim poście kluczowe zdanie
"
A zakładając najbardziej optymistyczny scenariusz"
Nigdzie nie stwierdziłem, że jestem przekonany że ten scenariusz się ziści. Natomiast faktem jest, że gdyby się ziścił to już moglibyśmy być w lepszej sytuacji niz jesteśmy teraz.
Chodziło mi bardziej o podkreślenie tego ile lat już minęło od czasu kiedy stanęliśmy nad krawędzią. Pokazanie, że gdyby w przypadku bankructwa od wtedy wszystko poszło po naszej myśli, to już moglibyśmy być zdrowszym i mocniejszym klubem i mieć lepsze perspektywy niż obecnie.
A w jakiej sytuacji tkwimy teraz? Ano w takiej, że równie dobrze do tej 4 ligi możemy się s.......ić, albo utknąć jeszcze na kolejne kilka lat w 1 lidze i z budżetową kadrą zlecieć nawet do 2 albo i 3.
Scenariusz 4 ligowy może i tak nas nie ominąć, jest nawet wysoce prawdopodobny patrząc na poczynania ekipy która rządzi aktualnie tym klubem zarówno od strony organizacyjno finansowej jak i sportowej. I jedynie będzie szkoda tych 4 lat które dały nam, no właśnie co?
Upokorzenia, 0:7 z legią, inby z kubusiem i jajeczkiem, gula bonito, s.......enie się z hukiem do 1 ligi, brzęczkową mizerię, kompromitację w meczu o awans z sosnowcem, absolutny blamaż w barażu z puszczą, żenującą sagę inwestorską ciągniętą w mediach przez pół roku przez wlasciciela, żałosny sezon 23/24 który już we wrześniu można spisać na starty i .... wie jakie jeszce kompromitacje, kopy w jaja i szmaty na ryj przed nami.
Czy było warto dla tych wspaniałych osiągnięć tracić 4 lata?
Jeśli ktoś jest masochistą to myślę, że odpowie twierdząco na powyższe pytanie.