Taka moja uwaga. Bo podniecaliśmy się serią 7 czy tam iluś zwycięstw pod rząd w tamtym sezonie. Sam to robiłem, bo mimo, że to tylko pierwsza liga to był to wyczyn i dawało nadzieję na szybki awans zrobiony w sumie w pół sezonu (bo wczesniejsze pół było zaprzepaszczone). Oczywiście grubą kreską oddzielaliśmy drużynę z jesieni, którą już wtedy Sobol prowadził. Później po super serii przyszły porażki z czołówką i wtedy też wygodniej było podac statystyki za całą rundę a nie za poszczególny etap.
Także małe podsumowanie drużyny Sobola, nie po odjęciu jesieni sezonu poprzedniego, ale już po odjęciu tej serii 7 zwycięstw od rząd.
Od tamtej pory zaczęliśmy od porazki z Puszczą na wyjeździe i:
rozegraliśmy jeszcze 10 spotkań w tamtym sezonie do końca, włącznie z meczem barażowym.
Bilans 5 porażek, 5 zwycięstw. Czyli 15 pkt na 10 meczów = 1,5 pkt na mecz za okres od zakończenia serii 7 zwycięstw, do zakończenia tamtego sezonu.
W tym sezonie mamy 8 meczów, bilans 2-4-2 czyli 10 pkt.
Łącząc to z tamtym sezonie od momentu pierwszej porażki po super serii = 18 meczów, bilans 7-4-7 = 25 pkt= 1,39 pkt na mecz
Wyżej już pepe podał, mamy w tym sezonie średnią 1,25 pkt na mecz.
Jeszcze mały sprawdzian jak wyglądał początek Sobola, czyli od meczu z ŁKSem, zaraz po przejęciu kadry po Wuju, bez Hiszpanów
6 meczów, bilans 1-4-1 = 7 pkt = 1,67 pkt na mecz
Także można już na spokojnie sobie wyciągać wnioski za każdy okres oddzielnie, za okres po szybkim przejęciu kadry bez rewolucji hiszpańskiej, za okres po serii zwyciestw, za ten sezon jedynie, łącznie za ten sezon i część poprzedniego.
Widać jak na dłoni, że obecne co raz gorzej to wygląda. Średnia zmierza do tej Brzęczkowej/do tej, którą Sobol wykręcał z Polakami w składzie na początku.
Wnioski mogą być chyba tylko jedne. No ale jak Królewski ma lepszy algorytm, który widzi więcej to cóż
