|
Czarno-białe jest to, że beznadziejny trener rzutuje negatywnie na podstawę zawodników i ich grę. W każdym klubie i w każdej lidze.
Czarno-białe jest też to, że większość Hiszpanów zarówno wiosną jak i nawet teraz z Arką i Miedzią pokazała, że w piłkę jednak grać umieją.
Byli wiosną wartością dodaną, poprawili grę Wisły do czasu, aż sztab pod koniec rundy zaczął się wykazywać. Co tutaj jest nieprawdą?
"Nie Hiszpanie" sprowadzeni przez "nie Hiszpana" Pasiecznego czy "nie Hiszpanów" we wcześniejszych sezonach po odejściu Cupiała w Wiśle grają i grali lepiej? Co takiego wspaniałego pokazuje i pokazywał Polak Duda, Sobczak, Młyński, Łasicki, Szot, Niewiadomski, Gruszkowski czy jakikolwiek wychowanek Wisły, że mielibyśmy z ich gry większy pożytek i powinniśmy byli na nich stawiać, a nie na Hiszpanów? Kto niby jest lepszy od tych Hiszpanów w naszym klubie? Olejarka? Gogól? Biegański nie popełniał błędów i nie zawalał nam meczów? Coś gwarantował? Oczywiście, że akurat Raton jest pomyłką, ale większość pozostałych Hiszpanów nie. Zostali sprowadzeni dlatego, że inni Polacy w Wiśle nie dawali rady i byli za słabi. Niektórzy przyczynili się do spadku z Ekstraklasy.
Dajmy im w końcu trenera, który kogokolwiek będzie potrafił rozwinąć i odpowiednio ustawić, a nie dramatyczny sztab złożony z legend, zamiast fachowców. I wtedy będzie można bardziej miarodajnie ocenić wartość każdego zawodnika, w tym Hiszpana.
Ostatnio edytowane przez Markus : 17.09.2023 o godz. 21:38.
|