pomeran napisał(a):

|
Bieganski w zamrażarce, i po kilku miesiącach łaskawie dostał okazje do gry w rezerwach. Broda na ławce. A broni podopieczny znajomego dyrektora sportowego. Nie da się logicznie wytłumaczyć ściągnięcia tego parodysty hiszpańskiego podającego się za bramkarza. Nie przemawia za nim ani wiek, ani umiejętności ani doświadczenie ani status wychowanka, ani potencjał sprzedażowy. Czy to ze kiko ściągnął kilku przyzwoitych piłkarzy znaczy ze może nam teraz do klubu sprowadzić wagony szrotu, który zabiera miejsce w składzie wychowankom ? Byli by lepsi- spoko. Ale nie są. A co do Fernandeza to chyba nie Kiko go ściągnął. A to on ciągnął grę w tamtym roku. Nie Villar, nie Mula, nie Rodado. Tylko Fernandez.
|
Przepraszam, jakie wagony szrotu z Hiszpanii ściągnął Kiko? Tylko trzech zawodników było lub jest rozczarowaniem: Benito, Raton, Eneco. Przy czym ten ostatni na pewno nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. To są te wagony? A po stronie udanych transferów lub tych, których nie można absolutnie oceniać negatywnie: Villar, Mula, Junca, Carbo, Baena, Igbekeme (zawodnik z klubu hiszpańskiego). Osobnym przypadkiem Tachi, który ani razu nie zagrał w Wiśle w meczu o stawkę na swojej nominalnej pozycji dzięki Sobolewskiemu.
Nie raz było mówione w poprzednich miesiącach, że Fernandez i Rodado byli również konsultowani z Kiko, Wisła pytała go o opinie, jeszcze zanim został dyrektorem sportowym. Nie ma żadnych danych mówiących, że to jakaś kolejna bajka Królewskiego.
Co jest złego w polityce transferowej, w której ci Hiszpanie wchodzą w miejsce kompletnie nieużytecznych i beznadziejnie słabych w Wiśle Niewiadomskich, Soboli, Wachowiaków, Plewki, Młyńskich czy Balt? Zastępowanie słabego piłkarza piłkarzem lepszym to zła polityka transferowa?
Który klub w pierwszej lidze na nominalnych pozycjach naszych Hiszpanów ma dużo lepszych zawodników, od których ci Hiszpanie indywidualnie odstają?
Zdecydujcie się: albo uważacie i zgadzacie się z tym, że Wisła ma beznadziejnego trenera i sztab, co musi rzutować na podstawę zawodników, albo nie, bo to Hiszpanie są źli, za słabo wyszkoleni, i wszystko przez nich, a trener jest niewinny, bo jak przez nich, to nie przez trenera. Czyli teraz Sobolewski jest ok? Winni Hiszpanie Kiko, bo nie potrafią grać bez trenera i to oni wprowadzają chaos, a nie brak jakiejkolwiek sensownej taktyki i myśli szkoleniowej w grze?
Dlaczego nie gra Biegański, pytaj trenera. Nie zapomnij też od razu go przy okazji zapytać, dlaczego uparł się na wystawianie środkowego obrońcy jako defensywnego pomocnika, lewego pomocnika jako ofensywnego pomocnika, a ofensywnego pomocnika jako lewego pomocnika. Może Tobie to racjonalnie wyjaśni, bo to jego pomysł i decyzje, a nie pomysły Kiko.