wolfy napisał(a):

Choćby przypadkiem, wiem.
Ale ten uśmieszek nie znikający nigdy z jego mordy pokazuje gdzie tak naprawdę ma wyniki. Denerwował się tylko przez chwilę , gdy myślał że go zwolnią. Teraz już spokojnie może dalej rżnąć głupa i opowiadać o "braku fantazji".
|
Nie było w Wiśle w XXI wieku tak słabego i tak niehonorowego trenera. Brakiem kompetencji mógłby konkurować Pawłowski. Ale brakiem honoru i jakiejś refleksji nikt klaskaczowi nie dorównuje. Nawet Probierz miał jaja i odszedł. A ten się będzie korzystał na indolenctwie intelektualnym szefa i będzie się trzymał Wisły do końca. Swojego, albo jej.