Wyświetl pojedynczy post
Karherop
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4
Stary 12.09.2023, 14:49
wolfy napisał(a):Wyświetl post
O czym Ty bajasz? Selekcjoner widzi piłkarzy kilka razy po kilka dni w roku. Z definicji żaden nie rozwija piłkarzy. Piłkarze powinni rozwijać się w klubach - ale wiadomo jak jest.
Oczywiście że rozwija. Piłkarze często potrzebują przełomowych spotkań. Spotkań które mogą zmienić ich karierę, wybić do transferu do innego klubu. Takie szansę daje kadra. O budowaniu morale już nawet nie mówię.

Czy Sousa miał wpływ na Kozłowskiego powołując go jako najmłodszego gracza turnieju i nawet wpuszczając z Hiszpania? Oczywiście że tak.

Czy zbudował Świderskiego dla kadry?

Brzęczek ciągnął za uszy Ręce, Nawałka Mączyńskiego. Każdy trener reprezentacji poprzez stawianie na tego czy innego piłkarza ma ogromny wpływ na jego karierę. Czasem dochodzi do zmiany pozycji na boisku. Kiedyś bodajże Leo zrobił z Dudki defensywnego pomocnika, gdy w klubie ani razu nie zagrał na tej pozycji.

Ilość treningów jest teoretycznie znikoma, ale jak policzysz sobie rok w których masz wielki turniej to wyjdzie Ci 5 zgrupowań po 10 dni + 30-40 dni na turniej . To już masz 2.5 miesiąca z 11 miesięcznej aktywnosci zawodowej piłkarza w roku. To tak mało?

A co do meritum:

Papszun daje nadzieję nie tyle że od razu zbuduje sobie piłkarzy, ale że w swoich powołaniach będzie kierował się tym aby piłkarz pasował do stylu w jakim ma grać drużyna. Nie bacząc na nazwiska czy kluby w jakich zawodnik gra. Jak Piasecki da mu więcej niż Milik to niech gra ten pierwszy. Wynik.ma.sie zgadzac. Liczy się przydatność dla zespołu i taktyki. Tak z kadrą robił Leo i Nawałka, którzy często powoływali nieoczywistych zawodników, ale takich którzy mieli sprostać powierzonemu zadaniu na boisku.(oczywiście mowa o pierwszych latach pracy z kadrą).
Ostatnio edytowane przez Karherop : 12.09.2023 o godz. 15:00.
Odpowiedz cytując