Karherop napisał(a):

To tak będzie się kręcic PMS - Zagranicą - PMS - Zagranica. Teraz mamy PMS i o ile będzie Papszun, to awans na euro będzie jeszcze do uratowania.
Pomysł z zagranicznym trenerem nie był zły, ale zamiast wziąć kogoś kto rozwija piłkarzy (Bielsa, Petkovic, nawet Bjelica) wzięto starego dziada i oczekiwano że ogarnie uniwersum polskiej piłki mając minimalna wiedzę o piłkarzach. Pewnie z 10 lat temu jeszcze mogloby to mieć jakiś sens.
|
O czym Ty bajasz? Selekcjoner widzi piłkarzy kilka razy po kilka dni w roku. Z definicji żaden nie rozwija piłkarzy. Piłkarze powinni rozwijać się w klubach - ale wiadomo jak jest.
Dotykasz tutaj jednak ważnej kwestii - "karier" większości naszych orłów po opuszczeniu Polski.
Nie szkolimy i jest nędza, po prostu. Na cały kraj jeden Lech ma jakieś osiągnięcia, może Legia czasem - ale to o wiele za mało. Selekcjonerzy reprezentacji do których idioci w Polsce nas porównują (Włochy, Holandia, Belgia) mają szeroką kadrę gotowych piłkarzy w formie, wyszkolonych, grających w topowych klubach. U nas było jedno pokolenie niesamowitych talentów które szybko uciekło z kraju i zrobiono z nich piłkarzy. A i tak takiego Piszczka miejscowe świnie (z Czesiem na czele) dały radę w korupcję ubabrać.
Za Brzęczka graliśmy brzydko ale ponad stan. Czesio miał farta i jakoś wyczołgaliśmy się poza grupę. Santos dostał skłócony skład ze starymi ale coś tam grającymi i młodymi, którzy są po prostu ciency i słabi psychicznie.
Pamiętam jak Brzęczkowi idioci wypominali powoływanie Błaszczykowskiego. Powoływałby go każdy inny selekcjoner ponieważ nie mamy żadnego skrzydłowego na poziomie reprezentacji. Minęły dwa turnieje i nie, nadal nie mamy! Nie chodzi o drugiego Błaszczykowskiego, na takiego to możemy czekać i dwadzieścia lat - jakiegokolwiek skrzydłowego na średnim poziomie europejskim. Nic. Zero. Grosickiego w akcie desperacji Santos powołał!
I tak możemy przelecieć większość pozycji. Kadrę mamy do dupy i tyle.