FraMat napisał(a):

Dzisiaj najlepszym wyborem wydaje się taki Papszun, który potrafi znajdować nieoczywistych piłkarzy stawiając przede wszystkim na koncepcję gry drużyny jako całości i na indywidualne walory wolicjonalne wykonawców zamiast na tłuste koty, dla których występ w kadrze jest przykrym obowiązkiem.
Dlatego kiedy napisałem o konieczności postawienia na takich Kunów, Cebulów czy Piaseckich, którzy będą zapierdalali nie gorzej niż Albańczycy, czy Mołdawianie w drugiej połowie meczu z nami. Oczywiście dobór nazwisk wyżej jest tylko poglądowy.
|
ktoś już wyżej napisał, ze specyfika pracy w klubie jest trochę inna niż w kadrze. nie wątpię że Papszun ma smykałkę do rozwijania piłkarzy w klubach, coś podobnego można powiedzieć o innych byłch selekcjonerach - Smudzie albo Fornaliku, jednak ostatecznie zostali oni najwyżej dobrymi trenerami klubowymi
po drugie, do tych Cebulów jednak dobierani są Lopezowie, Tudorowie, Berggrenowie, Kovaceviciowie, selekcjoner nie ma takiego komfortu
wydaje mi się że nasz problem polega właśnie na tym, że stare pokolenie jest już wypalone, ale sportowo nie stać nas na kompletną zmianę pokoleniową, bo młodsi zawodnicy nie dojeżdżają poziomem i każdy kolejny selekcjoner jest praktycznie skazany na to (w teorii) mniejsze zło, co udowodnił Santos ostatnimi desperackimi powołaniami