krysztal napisał(a):

|
1.Na etapie negocjacji pewnie jakiś chroniło,może Jarek wstydził się tego inwestora,może bał się,że ktoś mu go podprowadzi?Nie w tym sens.Nazwa to rzecz zupełnie podstawowa.
|
Jakiś, jakiś tam, nic konkretnego - z punktu widzenia Wisły oczywiście.
Cytat:
|
2.Ekspertem nie jestem ale też nie traktuj mnie jak idiotę.Jest cała masa informacji które mogłyby zaszkodzić Wiśle i jej interesom.Raczej żadne takie informacje nie zostały ujawnione (...)
|
No właśnie.
Innymi słowy, zarzuty o to, że Jaro nienależycie chronił interesy Wisły w przypadku zawierania tego konkretnego NDA są, delikatnie rzecz ujmując, chybione. Nic ważnego, nic na czym by nam miało zależeć, ujawnione nie zostało.
Rozumiem zatem, że w takim układzie w całych zarzutach dotyczących treści NDA chodzi wyłącznie o kwestie ambicjonalne, że oni mogli coś ujawnić, a my nie, nawet jeżeli dla nas nie było to nic mające jakiekolwiek wymierne znaczenie i nie mieliśmy żadnego konkretnego interesu w tej akurat tajemnicy.
Jak już wspominałem, naprawdę wiele nie podoba mi się w sposobie zarządzania klubem przez Królewskiego. Ale nie popadajmy w skrajności i nie przypieprzajmy się na siłę do każdego jego ruchu.
Cytat:
|
Ale może ja już przewrażliwiony jestem....
|
No właśnie o tym piszę.