Drozd napisał(a):

|
Mamy problemy bo jesteśmy zbieraniną, dziką drużyną bez własnej charakterystyki grania, gra opiera się na improwizacji. Jak się uda to lider nie wącha piłki, ale udać może się tylko przypadkiem. Nie dlatego, że jeden nie potrafi rzucić piłki na 50 m, drugi przyjąć w pełnym biegu i podać w tempo, a trzeci celnie strzelić przy trzech obrońcach. Bo to wszystko nasi zawodnicy potrafią w przeciwieństwie do kopaczy w innych klubach. Przypadek u nas polega na tym, że nie ma planu gdzie i kiedy trzeba pobiec, jak podać jak zaasekurować, gdzie wrzucić.
|
Trudno się z tym nie zgodzić. W innym temacie napisałem już dlaczego. Wisła nie gra zespołowo, dlatego mamy mnóstwo problemów, strat i błędów w konstruowaniu i wykańczaniu akcji, a indywidualnie zrywy Hiszpanów przy skomasowanej obronie przeciwników to za mało i są do zablokowania. Więc tak się dzieje.
Za brak płynnej gry zespołowej odpowiadają głównie trenerzy. Nie widać w poczynaniach drużyny żadnego planu, przećwiczonych zachowań, automatyzmów. I potem okazuje się, że Duda jest zdziwiony, iż ktoś wyrzuca mu piłkę z autu.