Drozd napisał(a):

|
Ile droższy skład od reszty ligi musimy mieć żeby wymagać gry i wyników? 5 razy droższy?
|
Wszystko jest warte tylko tyle, ile ktoś chce zapłacić. To że klub A płaci więcej swoim zawodnikom (albo więcej za nich) niż klub B nie oznacza, że ma to jakikolwiek związek z różnicą w klasie sportowej. My jesteśmy doskonałym przykładem tego, jak marnować pieniądze.
Drozd napisał(a):

|
Mamy skład piłkarsko lepszy od każdego składu tej ligi
|
O tym właśnie piszę. Micie Wisły, wziętym z dupy. Nasi piłkarze mają sporo atutów, ale i równie dużo deficytów, inaczej ich by tutaj nie było. Wyniki są najlepszym wyznacznikiem ich możliwości i jedynym obiektywnym. Pozostała część to fantazjowanie.
Drozd napisał(a):

|
Natomiast takie pier.....olenie jak kolegi, tworzące dupochron dla sztabu i władz klubu jest przyczyną marnowania potencjału. I takich zachowań ja z Sosnowcem, kiedy przegraliśmy grając u siebie awans z zespołem na wakacjach, który od roku nie wygrał na wyjeździe. Część kibiców wymagała wygranej w tamtym meczu, ale to było pewnie przeszacowanie możliwości i to przez tych kibiców przegraliśmy. Puknij się chłopie w czoło.
|
Jaki dupochron? Piszę od dawna i regularnie, że władze klubu to banda nieudaczników, a Sobola nigdy bym nie zatrudnił. Nie podzielam, jednak, zdania tłumów, że jego rola jest znacząca albo, że jest słabszy od "gwiazd" pierwszoligowej trenerki. Już nie mówiąc o tym, że nie za bardzo wierzę w to, iż nasz klub jest w stanie zatrudnić kogokolwiek, kto rzeczywiście robiłby różnicę na tym stanowisku.
Sami będąc na wakacjach, wygraliśmy z Piastem, który walczył o puchary, więc pora roku nie ma nic do rzeczy. Może nawet być łatwiej, bo jedna drużyna gra na luzie, a druga spina poślady. Co do samego meczu. Typowa sytuacja w wykonaniu Wisły. Nieskuteczność w połączeniu głupim błędem po stałym fragmencie gry i ostatecznie kontrą Zagłębia.
https://www.youtube.com/watch?v=t7V839yLsRw