Patryko napisał(a):

Na tą chwilę Sobolewski totalnie nie ma pomysłu na to, co ma grać drużyna, na którą rywal rzuca się szaleńczym pressingiem. Oczywiście wiadomo, że nie można tak grać przez 90 minut i każda drużyna w okolicach tej 60 minuty zacznie siadać kondycyjnie, ale my po prostu przy takiej grze nie istniejemy.
Osobną kwestią jest rozgrywanie piłki od bramkarza, co wczoraj o mało nie skończyło się utratą bramki. Ja wiem, że to fajnie wygląda, jak się ogląda Manchester City albo Barcelonę, ale u nas to nie działa i nigdy nie będzie działało, bo mamy po prostu surowych technicznie piłkarzy.
Szczytem idiotyzmu jest forsowanie tego z uporem maniaka, bo to zawsze kończy się tak samo - podania pomiędzy środkowymi obrońcami, po czym następuje podanie do bocznego i długa piłka do przodu. Nie może zrobić tego bramkarz od razu, nie narażając drużyny na utratę bramki podczas "pykania" piłeczką na naszym 16-tym metrze?
|
na takim pykaniu tracimy czas i nerwy, tylko po to, żeby koniec końców ktoś musiał szybko wybić do przodu. Tak sobie można pykać jak przeciwnik pozwala, a nie jak siedzi na każdym obrońcy i nie daje mu zrobić dwóch kroków. Ja wiem, że kuszące jest myślenie, że wystarczy kiwnąć jednego czy dwóch i już się robi autostrada na pole karne przeciwnika, ale ile razy się to udało wczoraj?