FraMat napisał(a):

No tak, "weryfikacja" się nie powiodła, ale nadal są osoby, które chcą zwolnić trenera.
Będziecie go "weryfikować" aż do skutku?
|
Sobolewskiego weryfikują punkty.
O ile remis z Miedzią jest dobrym wynikiem w ogólności, to przy kompromitacjach z Tychami, Stalą i Odrą jest jedynie utrzymaniem dystansu do jednego zespołu z czołówki i pewnie stratą kolejnych do reszty.
Ogólnie byliśmy słabsi od Miedzi która miała lepsze sytuacje, ale nie na tyle żeby mówić o farcie. Jest wreszcie jakiś postęp (z poziomu punktowania i gry na walkę o utrzymanie), ale jeśli nadal będziemy tak nędznie punktować to "weryfikacja" przyjdzie szybko.
Sobolewski zaczął sezon kompromitująco, popełnił mnóstwo błędów i dopiero jak mu się zaczęło pod tyłkiem palić przestał podejmować kretyńskie decyzje (dwóch juniorów w środku pola, kompletnie losowe roszady w składzie, dziwne ustawienia, zmiany przed SFG).
Fajnie że przestał otwarcie sabotować zespół, brawo, nawet wstrzymał dzisiaj zmianę przed SFG... Zabobon jednak pomaga! Wszystko to pięknie - ale za mało.
Sobolewski sam sobie nałożył pętlę na szyje i ograniczył pole manewru do minimum. To że byliśmy gorsi od lidera i odrobinę nam przyfarciło (Miedź jednak tworzyła prawdziwe sytuacje gdzie decydował brak wykończenia w odróżnieniu od nas, kiedy w większości wypadków akcja kończyła się przed stworzeniem sytuacji) to nie jest powód do otwierania szampana.
Sobolewskiego będzie weryfikował następny mecz, i ten po nim, i kolejny. Sam jest sobie winny.
Jest marnym trenerem, fajnie że wreszcie przestał udawać że wie lepiej i wynajdować futbol na nowo, ale to za mało. 9 punktów w 7 meczach to wynik dramatyczny.