s1mone napisał(a):

Oczywiście masz rację.
Drużyna, która stwarza MNIEJ sytuacji w meczu jest lepsza.
Drużyna, która przez 45 minut nie istnieje na murawie i w końcówce sfarfocli w chaosie bramkę jest lepsza.
Drużyna, która ma piłkę przy nodze rzadziej też jest LEPSZA.
Drużyna, która ma niższe expected goals jest w danym meczu LEPSZA.
To są wszystko oznaki lepszości.
LEPSZOŚĆ WIDZĘ, WIDZĘ LEPSZOŚĆ, LEPSZOŚĆ WIDZĘ.
/sarkazm off :
Oczywiście, że drużyna przeważająca jest LEPSZA. Tylko piłka jest jaka jest, nie zawsze drużyna lepsza wygrywa. Tabele expected points w większości przypadków korelują z prawdziwymi tabelami punktowymi. Z reguły tak jest w dłuższych wycinkach czasu, a nie po paru meczach. Po prostu suma farta i pecha się wyrównuje po odpowiednio długim czasie. Z tego samego powodu bukmacherzy zarabiają pieniądze, zamiast je tracić.
Podobnie ma się expected goals do wyników. Nie wiem jakim trzeba być młotem, aby uznawać, że jest inaczej.
Wygrajo dobrze, przegrajo dziady.
Dajo dobrze. Nie dajo dziady.
Nic dziwnego, że PiS w tym kraju 3 raz wybory zaraz wygra
|
Chłopie ale ja zadałem proste pytanie, na które do tej pory nie odpowiedziałeś
Gdzie ten pech? Konkretnie i bez pierrdolenia na około. Bo teraz bredzisz coś o byciu lepszym.