redrum napisał(a):

No co ty , przecie jadczak to największy "przyjaciel" Wisły , nieustraszony jej odnowiciel i strażnik cnoty.
Przy okazji jeszcze jeden cytat:
Z jednej strony był ten Kewin Komar, później dowiedzieliśmy się, że to bramkarz klubu z Ekstraklasy,
z drugiej trzech, może czterech chłopaków. A raczej chłopaczków. To nie były żadne karki i na pewno napastników nie było dwudziestu czy trzydziestu, jak podają media . Kiedy chcieliśmy wezwać policję, zaatakowany poinformował nas, że nic się nie dzieje, że to jego koledzy, że tak sobie żartują. Po czymś takim nie pozostało nam nic innego, jak wrócić do swoich obowiązków – opowiada nam prezes Piotr Put.