skarabeus napisał(a):

|
Jeśli jest prowadzony proces sprzedaży jakiegoś podmiotu i na ostatniej prostej z nieznanych przyczyn ten proces się wysypuje, a później wychodzi przedstawiciel inwestora i mówi, że ten podmiot nie był pierwszym wyborem, od roku rozmawialiśmy z innym podmiotem, ale ponieważ tam były warunki nie do spełnienia to spojrzeliśmy na podmiot jarosława.
|
Zaraz zaraz. Przyczyny wysypania się sprzedaży na linii Wisła-inwestor są akurat znane i potwierdzone przez obie strony, mają też ścisłe potwierdzenie w tym, co wtedy przekazywane było do publicznej wiadomości. Przyczyną jest odrzucenie oferty przez JK. Jeszcze zanim inwestor określił się który klub wybiera.
Nieznane są natomiast przyczyny tego odrzucenia. JK przekazał do publicznej wiadomości jakieś tam powody, przy czym nie wiadomo czy powiedział całą prawdę, część prawdy czy całą ściemę.
Ale co do tego, że to JK odrzucił deal i zakończył negocjacje jest tutaj oczywista zgodność we wszystkich relacjach.
Niezależnie od tego, czy bylibyśmy ostatecznie pierwszym, drugim czy trzecim wyborem, decyzja JK zapadła w momencie, kiedy jeszcze nic nie było przesądzone.
Czy w takiej sytuacji Urfrer mógłby powiedzieć coś innego w wywiadzie post factum niż to, że to Lechia była pierwszym wyborem, zostawiam waszemu osądowi. Ja sobie np. nie wyobrażam, żeby miał w tamtym miejscu powiedzieć że nie, Lechia była drugim wyborem, ale ponieważ lepszy wybór nas olał, to wybraliśmy co się dało. Nie traktuję tego fragmentu jako jakiegokolwiek wyznacznika tego, co było dla MADA pierwszym wyborem w momencie negocjacji, dla mnie to tylko typowe marketingowe pieprzenie z gatunku "tak, zawsze marzyłem o grze dla klubu X i miałem ich plakat nad łóżkiem", przede wszystkim kompletnie nieweryfikowalne. Jak ktoś chce, może wierzyć, ale to będzie wyłącznie sprawa jego wiary.
Cytat:
|
Ostatecznie inwestor kupił podmiot, z którym rozmawiał od roku, gdzie były warunki nie do spełnienia początkowo.
|
Z nami rozmawiał niewiele krócej, nikt do końca nie wie zresztą ile. Nikt nie wie też jakie były warunki i jak się zmieniały w ślad za tym, jak zmieniała się sytuacja sportowa wszystkich trzech klubów w czasie (a zmieniała się wielokrotnie - zależnie od szans i prawdopodobieństwa gry w I lidze bądź ekstraklasie każdego z tych klubów - dość powiedzieć, że w pewnym momencie prawdopodobnym scenariuszem mogło być to, że Śląsk i Lechia spadną, a Wisła awansuje, mieszało się to wielokrotnie aż do ostatniej kolejki).
Cytat:
|
I teraz, jak myślisz, jakie wnioski z tego ciągu zdarzeń można wysnuć?
|
Na jednej szali mam jednostronny marketingowy wywiad post factum, na drugiej przyznany przez obie strony i mający potwierdzenie w ówczesnych przekazach fakt, że to JK odrzucił leżącą na stole gotową i wynegocjowaną ofertę.
No, wyciągam wniosek, że po pierwsze tylko gdybamy, a po drugie nie mam zamiaru wierzyć w ciemno kto tu był pierwszym wyborem, bo mi się to nie składa.
Cytat:
Jak dla mnie:
1) Wisła nie jest aż tak atrakcyjna, skoro ktoś wybrał inny klub i to ten inny klub był pierwszym wyborem
|
Czyli ignorujesz fakt, że ten drugi klub wybrał dopiero po tym, jak jeden z klubów odrzucił jego ofertę i wynegocjowaną umowę. OK, masz do tego prawo.
Cytat:
|
2) W Wiśle coś grubo nie gra, skoro deal się wysypał na ostatniej prostej, a obie strony nie ujawniają prawdziwej przyczyny
|
No i akurat pewnie nigdy nie ujawnią, bo to zapewne faktycznie JEST objęte NDA w zakresie dwustronnym.