|
Wygrana i punkty cieszą. Nawet jeśli przeciwnik grał jakby miał zerową motywacje i umiejętności. Nie takie leszcze nas goliły ostatnio.
Ładne bramki.
Dziwny mecz, strzelamy z kontry, strzelamy po SFG, dziwny mecz...
Nie zmienia to postaci rzeczy, Sobolewski wraz z całym sztabem musi odejść. I co z tego, że wygra kilka następnych meczów, kiedy nic nie wskazuje na to by później w tych najważniejszych stanął na wysokości zadania. To się nazywa trwała utrata zaufania do efektów jego pracy.
|