FraMat napisał(a):

Tego oczekiwałem: wygraliśmy dzięki przypadkowi i temu, że Arka całą nic spędziła we Flixbusie z Gdyni do Krakowa, a potem zjedli śniadanie u kibica Wisły, który dosypał im jakichś zwalniajacych dragów.
Nasi nie zagrali nic, zero, nul, nie potrafili wymienić piłki na połowie rywala, nie potrafili śmiało wchodzić w pole karne, strzelać z dystansu, wchodzić w pojedynki.
Sobol musi odejść - przecież wiadomo, że spółdzielnia postanowiła graczami Arki zatrzymać Sobola na posadzie trenera tylko po to, żeby Wisła dalej się nie rozwijała.
Nawet Lasyk był dziś dla nas, a przede wszystkim dla Sobola wyjątkowo łaskawy - żadnej głupiej, jak zwykle decyzji. Pozwalał arkowcom się męczyć, a naszym wygrać.
Tak trzymać - nie zagraliśmy dobrze, Sobol pomylił się ze składem i ze zmianami - kibice na tym forum wiedzą najlepiej, co jest na treningach i podczas przygotowań. Oni nie mogą się mylić.
|
Nie gorączkuj się chłopcze. Będą następne mecze, na razie rączki na kołderkę żeby potem nie trzeba było głupa palić.
Jak zagrają dobry mecz z Miedzią to pogadamy. Na razie Arka faktycznie wyglądała jak po wirusówce...
Przy czym ja nie mam nic przeciwko żeby ten mecz był "przełamaniem". Po prostu w to nie wierzę.
Twoja egzaltacja średnio pasuje do naszej sytuacji, rozumiem że po tym wszystkim nie wytrzymałeś ale uważaj żebyś nie musiał z powrotem wciskać korka do szampana.