|
Widzę, że dalej obrona patałachów się odbywa. Który to już raz Królewski się ośmieszył?
Jeśli taka umowa o poufności obowiązywała tylko w jedną stronę, a rozmowy toczyły się dobre pół roku i Jaro się nie skapnal, że w sumie jeśli oni takiej umowy chcą to tak sprawiedliwie i fajnie by było gdyby sami byli zobowiązani zachowac poufność.
Także kolejny kamyczek do ogródka Jareczka można wrzucić. Znowu Wisła i on ośmieszeni.
Wisła, podmiot, któremu kibicuje z 200 tys Polaków (oglądalność meczów), przez stadion przewija się pewnie z 50 tys ludzi rocznie, czyli krótko mówiąc podmiot, którym interesuje się masa osób i w interesie klubu i tych osób jest wiedzieć z kim klub rozmawia o przejęciu (właśnie po to aby społeczność wiedziała co się dzieje) i taki klub ma zamknąć mordę bo inwestor kaze, a tenże inwestor jak będzie chciał to się wysypie w wywiadzie, że rozmawiał z Wisłą.
Śmiech na sali co tu się odpierdala
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|