OSC.N. napisał(a):

MaLk,
popełniłem ten wpis na forum, bo jeden z Użytkowników zarzucił mi, iż mogłem skłamać w swoim poprzednim wpisie. Pewnie powinienem był to zostawić, bo w obecnej sytuacji jakikolwiek wpis osoby jakkolwiek związanej z Klubem wywołuje krytykę i falę oskarżeń bez względu na merytoryczną zawartość wypowiedzi. Trudno, sam sobie jestem winien.
Nie jestem stałym czytelnikiem tego forum, jednak widziałem co najmniej kilka Twoich wpisów i mam Cię za osobę inteligentną. Nie sądziłem, że będę akurat Tobie musiał tłumaczyć dlaczego w taki a nie inny sposób sformułowałem swoją wypowiedź.
Jarosław Królewski podając powody odrzucenia oferty Inwestora podał te, które uznał za stosowne oraz takie, które mógł podać do publicznej wiadomości. Nie jest przecież powiedziane, że nie było innych, o których nie mógł informować. Niestety wiele osób znając tylko wycinek sytuacji uważa, że ma prawo wozić się po innych jak "po burej suce". Na tym forum na wiele zadawanych pytań te same osoby same sobie odpowiadają tworząc własny świat i uważając, że daje im to podstawy do mieszania z błotem innych.
Ja wiem, że zaraz padnie zarzut, że ludzie muszą się domyślać, bo Klub nie informuje rzetelnie o wszystkich faktach. I tak jest, i tak będzie. Wiele informacji jest sferą tajemnicy przedsiębiorstw i jeżeli taka jest ich wola, to nie mogą być ujawniane. Rozumiem, że Klub piłkarski jest szczególnym przypadkiem przedsiębiorstwa i ma tysiące różnych interesariuszy, którzy są zainteresowani często najdrobniejszymi szczegółami działalności, ale nie zmienia to faktu, że jako Spółka musi też chronić dane wrażliwe swoje i swoich partnerów biznesowych. To jest kwestia balansowania między wiarygodnością i zaufaniem wśród swoich kibiców, a tym samym wśród partnerów biznesowych, a nie zawsze idzie to w parze. Prezes Królewski i tak moim zdaniem za często ujawnia wiele informacji, których w moim odczuciu nie ma potrzeby ujawniać i często spotyka się za to z moją krytyką.
Nie odbieram nikomu prawa do krytyki. Patrząc na sytuację sportową drużyny jest ona uzasadniona i pewnie na każdego przedstawiciela Wisły, w tym mnie ta odpowiedzialność po części spada. Nie boję się krytyki jeżeli jest ona merytoryczna. Jeśli ktoś chce wskazać mój błąd lub zaniechanie, to niech je wskaże, ale nie godzę się na rzucanie oskarżeniami czy to w moją stronę, czy jakiegokolwiek innego reprezentanta Klubu tylko dlatego, że sytuacja sportowa jest niezadowalająca i "kibic ma prawo być wku...ony". Ja też jestem kibicem, myślę, że dłużej od niejednego z Was i też mnie ta sytuacja boli, ale nie jestem w stanie przyjąć jako normalnej sytuacji, kiedy dla ogółu jedyną retoryką do przyjęcia są teksty "Królewski ch.j" albo "Sobol - wyp....alaj", a jakikolwiek inny wpis, który się w tę retorykę nie wpisuje ma świadczyć o działaniu na szkodę Wisły.
Nie rozumiem też sytuacji, że cokolwiek, gdziekolwiek się nie dzieje, to jest to zawsze problem Wisły i wina osób będących w Wiśle. W Lechii Gdańsk pojawił się problem natury reputacyjnej obecnego właściciela i kibice Lechii bronią tego właściciela, natomiast kibice Wisły w tej samej, de facto niepowiązanej sprawie na właścicielu Wisły wieszają psy. Wystarczy nie spełniać sportowych oczekiwań i każde oskarżenie, każda inwektywa dla wielu jest uzasadniona.
Wiem, że to trudne jak się spogląda na tabelę, ale życzę wszystkim chłodniejszych głów.
Oskar Niezabitowski, Socio nr 23, Członek Zarządu TS Wisła Kraków S.A.
|
Co za żałosna i (jak w sumie wspomniano) przeciwskuteczna propaganda, próbująca przedstawić wszystkich kibiców jako rozemocjowanych kretynów.
Nie jest prawdą, że krytyka Królewskiego i Sobolewskiego przez kibiców to jedynie wypadkowa wyników. Ba - ja sam krytykowałem naszego pseudotrenera kiedy był na szczycie wiedząc że przy takich brakach taktycznych i żenującej grze obronnej nie awansujemy. Krytykowano sposób rozgrywania SFG, przejście z obrony do ataku, samą grę obronną, brak schematów rozegrania (czekanie aż Fernandez coś wymyśli to jednak nie schemat)... Długo by wymieniać. Robiłem to na chłodno, kiedy inni patrzyli tylko na wyniki.
Podobnie w przypadku Królewskiego: krytykowano go tutaj za zadłużanie klubu, zostawienie nieudolnego trenera i sztabu, kretyńską politykę informacyjną. Sama zaś krytyka rezygnacji z inwestora nie miałaby miejsca gdyby tylko on sam lub ktokolwiek przy nim kontrolował jego uzależnienie od mediów społecznościowych i płytkiej, tymczasowej walidacji jaką dają. Nie jestem psychologiem, ale nie trzeba być żeby widzieć jaki Królewski ma problem i co gotów jest zrobić dla łapek w górę i wirtualnego poparcia.
Wspaniałomyślnie "nie odbierasz nikomu prawa do krytyki". Wzruszyłem się. A mógłbyś gdybyś chciał?
I teraz, kiedy ta krytyka się sprawdza, długi rosną, poziom gry wskazuje raczej na walkę o utrzymanie niż rojenia o awansie (pozycja w tabeli to tylko wypadkowa wielu czynników i nie musi być w krótkim okresie miarodajna, ale w naszym wypadku niestety jest) - pojawiasz się tutaj i łaskawie obrażasz inteligencję wszystkich co bardziej inteligentnych kibiców.
Mimo wszystko dziękuję za ten post, pokazuje on doskonale nędzę intelektualną Socios i w klubie. Teraz już wiemy czego się spodziewać - niczego dobrego.
Czasami jednak lepiej milczeć i być uważanym za idiotę niż zabrać głos i rozwiać resztkę wątpliwości...
P.S. Mam wyrzuty sumienia ponieważ chciałem żeby Socios zabrało głos. Przepraszam, nie byłem świadomy o co proszę.