Jaroo1 napisał(a):

I w gruncie rzeczy Kiko jest taka nadzieja, jest czy też był, z jednego prostego powodu... Póki co to jedyny gościu który umie jakieś sensowne transfery zrobić. Wcześniejsi nie umieli więc już na starcie był cyrk.
Aczkolwiek to okienko wygląda bardziej jak wpychanie szrotu do klubu i zarabianie na prowizjach
|
Pisałem już tutaj jak wygląda rzeczywisty problem. Wbrew powszechnemu tutaj przekonaniu, zasób "okazji transferowych" z jednego kierunku nie jest niewyczerpywalny.
Ludziom się wydaje, że notes Kiko nie ma żadnych ograniczeń i można z niego bez końca, co rundę wyciągać darmowych kozaków chętnych do kariery w drugoligowym klubie na peryferiach piłkarskiego świata.
Jest to przekonanie równie sensowne, co takie, że skoro z Lecha można było wyciągnąć kiedyś Lewandowskiego, to co rundę można tam wyhaczyć kogoś o podobnej jakości w podobnej cenie i to na każdej pozycji. To tak nie działa. Okazje mają to do siebie, że zdarzają się od czasu do czasu, a nie regularnie. Zasoby Lewandowskich są ograniczone, a co dopiero Lewandowskich dostępnych na już i to na preferencyjnych warunkach.
Oczywiście prawdą jest, że w klubach hiszpańskich niższych lig znajdzie się wielu kozaków. Ale my spośród tych kozaków musimy znaleźć takich, którzy są bez kontraktu, mają stosunkowo niskie wymagania płacowe, nie mają lepszych ofert z pier*yliarda innych klubów na świecie, są skłonni przeprowadzić się do Polski, chcą zagrać w klubie na drugim poziomie rozgrywkowym, nie boją się tego, że klub w ostatnim czasie dosyć regularnie balansuje na granicy wypłacalności i notuje ciągły regres sportowy przy jednoczesnych wyśrubowanych wymaganiach, będą pasować do realiów zupełnie innej piłki niż hiszpańska, mają odpowiedni charakter i psychikę itd, itp.
Aha, dodatkowo my co pół roku próbujemy to zrobić w ilościach hurtowych, na większości pozycji.
Jest rzeczą oczywistą, że nawet geniusz nie będzie w tych okolicznościach stale sprowadzać samych kozaków zamykając się w jednym kierunku.
Wszyscy radośnie ignorują te problemy, wychodząc z założenia, że przecież jest pełno utalentowanych Hiszpanów w niższych ligach. No pewnie jest. Ogólnie. Tylko niekoniecznie nam dostępnych i pasujących.