Zainspirowany wymianą uprzejmości pomiędzy panami @skarabeus i @serek.c2 wróciłem do oświadczenia pana Oskara reprezentującego Socios w radzie nadzorczej. Tu chyba fragment kluczowy w kontekście dzisiejszego artykułu Jadczaka.
OSC.N. napisał(a):

|
Proces negocjacyjny nadzorowany i konsultowany był przez jedną z największych na świecie kancelarii transakcyjnych jak również due-diligence było robione przez topowe firmy na świecie zajmujące się takimi badaniami. Sam ten fakt świadczy o tym, że nie mieliśmy do czynienia z firmą "krzak" jak to raczyłeś określić. Ze strony sprzedającej oraz Klubu wykonywany był szereg działań weryfikujących inwestora, o których oczywiście nie napiszę tylko po to, żeby zaspokoić ciekawość Pana Skarabeusa, a jednocześnie narazić na szwank naszą wiarygodność. Do sporej części z w/w informacji i raportów jako Członek RN miałem dostęp i również mogę zapewnić, że inwestor był w sposób możliwie maksymalny zweryfikowany.
|
Biorąc pod uwagę co ustalił dziennikarz te opowieści o kancelariach idealnie wpisują się w profil naszego prezesa. Tyle, że to nie zostało napisane przez prezesa tylko przez pana Oskara. Dlatego warto zadać pytanie:
Czy to pan Jarosław okłamał pana Oskara, czy może pan Oskar nakłamał nam, czy ewentualnie obaj panowie zostali okłamani przez te największe na świecie renomowane kancelarie?
Trzecia opcja wydaje się mało realna więc pozostają dwie pierwsze. Bo, że ktoś tu kłamie jest oczywiste.