|
Raczej jest tak, że praca szybko weryfikuje czy ktoś się nadaje na trenera czy piłkarza. Albo masz to coś i widać to po efektach czy potencjale albo nie. Jak się jest kilka klas niżej, iskry w pracy czy grze nie widać, to ciężko oczekiwać, że to się odmieni bo ktoś ma marzenie być super trenerem czy piłkarzem.
Przy Sobolu to widać. Ba, przy Wuju, który tylko przez żart w wykonaniu Bońka był selekcjonerem, też to widać.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|