Watts napisał(a):

|
fajnie, zaczynasz kumać że jednak są inne zmienne niż narodowość piłkarzy
|
Cały czas o tym pisze.

Nie narodowość i nie parytety decydują o wartości i przydatności oraz sensie zatrudnienia danego piłkarza. Dlatego może być dowolna liczba Hiszpanów i prawie dowolna liczba Polaków, uwzględniająca przepisy o młodzieżowcu oraz możliwości finansowe danego klubu.
Watts napisał(a):

|
polemizujesz z tezami które tutaj nie padły, pewnie dlatego że bajdurzenie o układach które wpychają Gogołów do Wisły nie ma żadnego pokrycia w rzeczywistości
|
Nie padły?

A kto pisał "powinniśmy sprowadzać tylko Polaków"? Więc napisałem jakich to Polaków Wisła była w stanie w ostatnich latach ściągać. Tak trudno zrozumieć, co oznacza to, czego się dopominasz? Nie wiem czy takich zawodników chciałby widzieć w Wiśle ktoś poza Koalikiem i innymi obrońcami interesu polskich managerów, trenerów czy słabych piłkarzy.
I gdzie napisałem, że jest jakiś układ który wpychał Gogóła do Wisły? Z pewnością jest za to wielu menadżerów i aktualnie obecnych na polskim rynku agencji, którzy nie chcieliby, aby polskie kluby masowo kontraktowały obcokrajowców spoza ich stajni, bo traciłyby na tym dochody.
Watts napisał(a):

|
abstrahując od oczywistości że Ruch i Puszcza były w stanie osiągnąć cel, którego Wisła nie była, mają przynajmniej fundamenty. niebezpieczeństw uzależniania drużyny i szatni od piłkarzy jednej narodowości na krótkich kontraktach, skłonnych do kaprysów i przestojów formy
|
Aha. Czyli fundamentem uniezależnienia "drużyny i szatni od niebezpieczeństwa piłkarzy jednej narodowości na krótkich kontraktach, skłonnych do kaprysów i przestojów formy jest uzależnienie jej "od jednej narodowości" w postaci absolutnie dominującej liczby Polaków w kadrze.

Dobre, fajny oksymoron Ci wyszedł.
Od 11-stu Hiszpanów nie można klubu uzależniać, ale od 20-stu kilku Polaków już tak, bo to magicznie chroni zespół "od kaprysów i przestojów formy". Genialne.
A Puszcza czy Ruch osiągnęły tylko tyle, że za chwilę znów wrócą do pierwszej ligi postępując tak jak w ostatnich latach.
Watts napisał(a):

|
no popatrz, a jednak to się dzieje.
|
Dzieje się? Który klub poza Wisłą masowo inwestuje obecnie w hiszpańskich zawodników czy dyrektorów sportowych? Która agencja menedżerska albo menadżer cieszy się z tego, że Wisła wydaje swe pieniądze na zawodników nie z jego stajni? I dla ilu byłoby korzystne, gdyby tak samo zaczęły robić inne kluby, a on utracił możliwość znajdowania klubów polskim zawodnikom ze swoich stajni, bo te miejsca byłyby już obsadzone przez obcokrajowców niech będzie z Hiszpanii?
Watts napisał(a):

|
skoro jeszcze nikt nie gra 11 Hiszpanami, widać nie może tak być z pobudek, których niestety nawet nie starasz się rozumieć
|
Po prostu żaden klub nie ma dyrektora mającego tak dobry przegląd tamtejszego rynku jak Kiko.
Watts napisał(a):

|
polska piłka trzyma solidny poziom
|
Miałem napisać więcej, ale po tym zdaniu jednak odpuszczę.

Szkoda czasu.