Wyświetl pojedynczy post
KOALIK
Banita
 
Od: 02.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2045
Stary 22.08.2023, 12:47
Jeszcze jedno, bo zapomniałem.

Markusik mówi o dominacji holenderskiej.

To tabela od czasów zatrudnienia Oresta Lenczyka w Śląsku do spóźnionego wywalenia Maaskanta z Wisły:

1. Śląsk 36 m, 73 pkt, 64:31.
2. Wisła 36 m, 66 pkt, 50:32.

To dokładnie tabela od meczu Wisla-Śląsk-0:0 i debiutu Oresta.

To ja już wolałbym duet Orest Lenczyk i Sebek Mila od kwartetu holenderskiego.

Ten Śląsk z budżetem nieporównywalnie mniejszym osiągnął lepsze rezultaty.

Czternaście bramek więcej i siedem punktów więcej.

Taktyka Wisła była prosta: laga na Meliksona, a Pareiko ma cuda wyczyniać w bramce.

W kolejnym sezonie kontuzja Meliksona i potem słabsza forma + wydarzenia pozasportowe.

Szybki upadek holenderski.

Niestety, Cupiał wtedy popełnił błąd. Należało od razu za wszelką cenę po jesieni 2011 r. zrobić porządek z tym szrotem w celu uratowania sezonu.

Niestety, nie zrobiono tego.

A potem pamiętamy.

To był najgorszy czas w erze Cupiała, w rundzie jesiennej 2012 r. dwunaste miejsce z Jaliensem i spółką.

Na szczęście, potem powrócili Brożkowie, Głowacki, Dudka, przyszedł Stilić i nastąpiła znaczna poprawa, choć nie na tyle, aby mówić o odbudowie Wisły.

Era holenderska to oprócz rządów bandytów w latach 16-18 i projektu rodzinnego z Truskolas najgorszy czas we współczesnej erze Wisły w tym wieku.

Straty po Holendrach były potężne i one spowodowały koniec Wielkiej Wisły.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 22.08.2023 o godz. 12:54.
Odpowiedz cytując