Patryko napisał(a):

Na korzyść Piszczka przemawia to, że miał w swoim życiu okazję podpatrywać metody treningowe jednego z najlepszych trenerów na świecie. Takiego codziennego treningu z Kloppem nie zastąpią żadne staże w zagranicznych klubach. W porównaniu do Piszczka taki Sobolewski w d***e był i g***o widział. Miał też najlepszy możliwy wgląd w to jak powinien być poukładany profesjonalny klub piłkarski.
Dodatkowo etyka pracy jest u niego zapewne na absolutnie topowym poziomie.
|
To, że miał możliwość nauczenia się czegoś od lepszych od siebie nie oznacza, że się tego nauczył. Inaczej mówiąc, to że będziesz przebywał przez 10 lat z najbogatszym człowiekiem w Polsce nie oznacza, że uda Ci się z powodzeniem prowadzić chociaż budkę z hot-dogiem.