Markus napisał(a):

|
Chcesz powiedzieć, że polscy managerowie, trenerzy i słabi zawodnicy nie mają żadnego własnego interesu? Że nie boją się bezrobocia? Że poradziliby sobie gdziekolwiek poza Polską? Że nie lękają się uczciwej konkurencji? Że nic nie robią ku temu, aby zachować swoje wpływy i pracę?
|
piszesz to w czasach w których polscy agenci sprzedają polskich piłkarzy na pniu zagranicę i tam operują bez kompleksów
klasa piłkarzy z Polski w Wiśle to nie problem pozycji Polski w tym sporcie, tylko Wisły. do tej słabej tezy mogą pasować tylko trenerzy - szkoda że lobby menedżerskie musi najwyraźniej trzymać kable od akumulatora na jajkach naszego Elona, skoro cały czas mamy Polaka na ławce
każdy ma swój interes, nie każdy ma takie wpływy jak utrzymujesz, ostatecznie decyzja należy do klubu
to ciekawe że ktoś postawił na konkretny kierunek i to przez dyrektora sportowego (a nie zagranicznej agencji która zwykle zasila taką filozofię hurtowo), to miła odmiana. nie ma co się czepiać prób zachowania proporcji między piłkarzami z Polski (zwłaszcza gdy dosłownie mają tamtych tylko uzupełniać) i zagranicznymi, powtórzę że twoje żale to lustrzane odbicie bredni koalika, gdy wiecznie domaga się nieistniejących Danieli Brudów. zarówno Valckx jak i Junco mieli za uszami rzeczy które jakoś usprawiedliwiały bieżące wyniki (przypomnę że holenderska Wisła nie awansowała do LM, a poprzednia hiszpańska Wisła w zasadzie nigdzie), nie wiem dlaczego to mitologizujesz, ale się domyślam
Cytat:
|
Przykłady, które podałem, pokazują jak niektórzy manipulują historią i jak słabo wyglądają dzisiejsi polscy piłkarze na tle umiejętnie dobranych obcokrajowców. Którą drogą ma iść Wisła: otwarcia na polski rynek i polskie produkty oraz szrot jak Łasicki czy Młyński, czy jednak w stronę hiszpańską, dającą takich zawodników jak Carlitos, Imaz, Lionch, Fran Valez, Ivan Gonzalez, Mula, Junca, Fernandez, Villar, nawet Goku?
|
chłop podaje przykłady piłkarzy z czasów gdy drużynę było stać sportowo i finansowo na walkę przynajmniej o puchary i chce to nakładać na czasy, gdy musimy grzebać w śmietniku. jak można z tym w ogóle dyskutować? co to ma z czymkolwiek wspólnego oprócz tego jakie mieli paszporty?