|
Umowy są z piłkarzami tak skonstruowane że muszą oni dać przyzwolenie na grę w rezerwach. Ciekawi przypadek Fazlagicia, którzy albo nie chce tam grać, albo klub nie chce żeby gdziekolwiek się ogrywał (ew chce promować innych graczy na tę pozycję).
Uryga ostatnio się wypowiedział że miał zagrać w rezerwach ale z przyczyn proceduralnych do tego nie doszło. Teraz to już pewnie Sobol będzie go wpuszczał z marszu w 1 drużynie, bo się "ograł" z Odrą...
|