|
Nie ma co liczyć w temacie profesjonalisty który zapewne oczekiwałby niezależności. Zatrudnimy po wielkich bólach głowy kogoś wolnego z rynku kto da nam złudna nadzieję że będzie lepiej.
Chyba że JK jakimś cudem pozwoli sobie na oderwanie się od pseudoznawcow którzy go otaczają i zainwestuje w człowieka który a) nie będzie legenda i nie będzie związany emocjonalnie i B) któremu pozwoli samodzielnie kształtować sztab szkoleniowy bez względu na pochodzenie tych osób.
Niemniej jednak patrząc na to co się dzieje wiara w takie jakby nie było korporacyjne (czyli bliskie JK) podejście mocno maleje
|