|
Układy menedżerskie powiadasz.
Hehe.
Były wtedy jak krętacz z Holandii podpisywał kontrakt z niejakim Lameyem, który rok w piłkę nie grał, bo był tak słaby, a wraz z podobnymi kolegami dostał gwiazdorskie kontrakty, a już po kompromitacji w Nikozji, wiedziano, że będą milionowe wyrwy.
Valcxik uciekł szybko, Maaskant też i kończąc karierę ,,trenerską".
Obaj przy wiedzy Bucałaja zakończyli okres Wielkiej Wisły z Żurawskim, Frankowskim, Kosowskim, Baszczyńskim, itp.
Dobrze, że wtedy za czasów rundy jesiennej w 2017 r. był Carlitos.
Gdyby nie on, to strefa spadkowa.
Eksperyment hiszpański tego typu to druga Pogoń Ptaka i po raz kolejny o tym się przekonujemy.
Era holenderska zniszczyła Wisła na lata i to była pierwsza przyczyna późniejszych kłopotów trwających do dnia dzisiejszego.
Era hiszpańska w oparach absurdu z wynalazkami.
W międzyczasie era czechosłowacka.
A zaczęło się od ery rumuńskiej.
Kiedy niejaki Petrescu chciał wymieniać wielokrotnych MP na Vargę, Chiacu i tego typu wynalazki.
Kabaret.
Wisła z tym szrotem z pastwisk z Hiszpanii nie awansuje do Ekstraklasy.
Może, gdyby prawdziwy Guardiola byłby trenerem.
Ale to jest niemożliwe.
Kolejne wynalazki z Hiszpanii i ewentualnie jakiś ,,trener" z pastwisk mogą sprawić, że będzie kolejny spadek.
Od odejścia Skorży w zasadzie 90% transferów to obcokrajowcy.
Co znaczy, że era hiszpańska miałaby się udać?
Skoro kilka klubów gra w Ekstraklasie z samymi Polakami lub prawie samymi i osiąga nieosiągalne wyniki dla najbardziej zagranicznego klubu w Polsce Wisły.
Potem, ci Hiszpanie trafiają ponownie do zbioru truskawek.
Sobolewski pewnie zostanie wywalony i to będzie wina układów menedżerskich Kikuśka.
Gdyby nie te układy, to taki Raton zbierałby owoce w Hiszpanii zamiast zawalać kolejne mecze Wisły.
Zawalił mecz z Łęczną, zawaliłby z Polonią, gdyby nie sędzia i zawalił mecz z Opolem.
Bramkarzem on nie jest.
Dlatego, najpierw trzeba wywalić tego błazna Kikuśka z Hiszpanii, kilku turystów też.
Potem poszukać trenera i nowego dyrektora.
To odpowiednia kolejność.
Poza tym, ten zdecydowanie największy budżet płacowy w pierwszej ligi był przejedzony na młodych Polakach czy na Hiszpanach i innych obcokrajowców?
To chyba pytanie zbędne.
Obcokrajowcy mieli zaorać pierwszą ligę.
Zostali zakopani w Puszczy na błocie.
To obcokrajowcy odpowiadają za brak awansu ze strony boiska.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 21.08.2023 o godz. 17:52.
|