FraMat napisał(a):

Wytłumaczcie mi jedno proszę, bez żadnych złośliwości.(...)
A potem, ani z Tychami, ani z Opolem to się nie powtórzyło. Jakby wszyscy siedli.
Pomijając różnicę poziomu pomiędzy Stalą a kolejnymi dwoma rywalami, to przecież i w tych kolejnych meczach powinniśmy (o ile nawet nie cisnąć) umieć atakować, grać szybko piłką do przodu.
A tu nic.
Wyjaśnienia, że rywale nas rozpracowali są tylko częściowo wystarczające. Mogło być trudniej, ale powinno być choć częściowo podobnie.
Ktoś, coś?
|
Dwa słowa. Zawalone przygotowania. Nie ma w tym przypadku że kazdy jeden zawodnik jest cieniem samego siebie z poprzedniej rundy i im runda postępuje tym jest gorzej.
1 kolejka to oklepane otwarcie rundy gdzie Łeczna nie była przygotowana na 100%, co widać po kolejnych meczach. A i z nami było widac jak się rozkręca z minuty na minutę, a nam odcina tlen po 60 min
2 kolejka. Identyczny scenariusz. Do tego Polonia przestraszona jakby pamietali Wisle Kasperczaka.
3. Kolejka widziałeś. I na pewno też widziałeś co działo się pod koniec meczu. Znowu padamy na pysk.
Od 4-5 kolejki zespoły wchodzą na wyższe obroty, a u nas nie dość że przygotowanie fizyczne zawalone, to taktycznie leżymy, nie rozpracowuje my rywali i nie mamy pomysłu na SFG.