|
Jak dla mnie to powinniśmy iść po Papszuna. Nie trawię typa, ale to jedyne sensowne wyjście.
Co nam da wymiana Sobola na byle kogo? Od wielu lat jakieś półśrodki i przepalanie kasy na marnych kopaczy, gdy cały czas w szatni brakuje prawdziwego dowódcy. To byłby też jasny sygnał, że ktoś tam w klubie jednak myśli, oraz sygnał dla leserów, że ich czas dobiega końca.
Nie wiem niestety co można by zrobić, żeby go przekonać do wdepnięcia w nasze łąjno. Może .....i, wóda i koks?
Może jakaś ambicja typu nikt nie daje rady od 10 lat w tym Krakowie, ja wam barany pokażę jak się to robi. CHoć z drugiej strony chłop odpuścił walkę o LM, uj wie co tam ma w głowie.
Skoro negocjowaliśmy podwyżkę dla Fernandeza, daliśmy (ponoć) ofertę Góralskiemu (wtf?), zeszliśmy z kilku wysokich kontraktów to dajmy tą kasę ogarniętemu trenerowi. To dużo lepsza opcja niż kolejne z d.upy wzięte wzmocnienia z hiszpańskich czy polskich pastwisk.
A no i Jarek się nie wpi.erdala. Żadnych boomboxów w szatni, przybijania żółwików z kopaczami i dyskusji z nołnejmami na tt. Prezes ma być w gabinecie i po cichu robić swoje.
To raczej wszystko sajensfikszyn, ale nie widzę innej opcji.
the future's uncertain
and the end is always near
|