Ogryzek napisał(a):

Tak, tylko że ci Hiszpanie "bawiąc" sie tą piłką 90 minut hooja ugrali w tym sezonie. W tym problem. W zeszłej rundzie był "samograj" na słabe i srednie zespoły. Bo faworyci po nas sie przebiegli (dla przypomnienia). W tej rundzie nawet średniacy z nami jadą. I samo danie piłki tym Hiszpanom własnie nie działa.
Trzeba żeganac Sobola i tyle.
Btw
Inne zespoły dokupia sobie MAX 3-4 Hiszpanów do ofensywy i graja. Hiszpanie atak, reszta obrona, jakoś leci. My jak zwykle po całości - nawet bramkarz z Hiszpanii. Koorwa - nawet nie ma kto walczyc w srodku pola - ale są "technicy" co do pustaka nie trafiaja. Tutaj MUSI byc trener co to weźmie za RYJ - bo sami z siebie ci "wirtuozi" III ligowych boisk hiszpańkich awansu nam nie zrobia. Pora to zrozumieć. Nie przypadkiem trafili do nas.
|
Co to znów za wymysł, że Hiszpanie nie potrafią bronić, ani że nie można brać dobrych piłkarzy defensywnych i stamtąd? Junca źle bronił zanim dotknął go długi dotyk Sobolewskiego? Igbekeme był słaby w destrukcji? Tachi nie potrafił odbierać piłek grając na nie swojej pozycji? Astiz niegdyś nie był w Legii najlepszym stoperem?
Porównajmy sobie ich do takiego Wachowiaka, Plewki, czy Łasickiego.
Znów wprowadzacie nieistniejące zależności i budujecie na nich jakieś absurdalne teorie, szukające problemu nie tam, gdzie naprawdę jest.
Nie ma problemu nadmiernej ilości Hiszpanów. Jest problem gigantycznej słabości sztabu trenerskiego na czele z Sobolewskim, przy którym nawet top pierwszoligowych pomocników z zeszłego sezonu w osobie Goku gra jakby urodził się wczoraj.
Przypomnę że Wisła sprowadzała już polskich zawodników czy nawet podobno najbardziej utalentowanych polskich zawodników z beznadziejnym efektem na długo zanim dyrektorem został Kiko.