wolfy napisał(a):

Ty też naginasz fakty. Tak duże zmiany w składzie wynikają też z tego że wszyscy zawodnicy zaliczają dramatyczny zjazd formy. Junca, Jaroch, Łasicki, Basha, Sapała, Biegański, Broda, Talar, Szywacz, Villar, Szot, Rodado są tu minimum pół roku. Część z nich na wiosnę czy na jesieni prezentowała o wiele lepszą dyspozycję. Nikt się nie poprawił, większość jest cieniem samych siebie.
Tachiego i Moltenisa sam Sobolewski odstawił, Biegańskiego i Brodę też. W ostatnim meczu zmienił większość składu.
Goku był gwiazdą pierwszej ligi (26 punktów w punktacji kanadyjskiej w poprzednim sezonie), miał kilka udanych sezonów, teraz po obozie u Sobolewskiego wygląda jak dziecko we mgle.
Trudno mówić o bidowie skoro Sobolewski niszczy piłkarzy. Najlepiej wyglądają im krótsza ekspozycja na niego i resztę sztabu.
To jego wina.
|
Skąd w ogóle pomysł, że większość z nich ma w ogóle potencjał, żeby się poprawić? Poza twoją wiarą. Już to, że trafili do Wisły stawia te spekulacje pod dużym znakiem zapytania.
Sapała - głównie choruje.
Basha - nigdy nie powinien tu trafić. To 33 letni emeryt, który gra głównie Stojanowa. I nie jest jak wino.
Broda, Talar, Szywacz - nie wiem czy kiedykolwiek dysponowali formą, o której zjeździe warto byłoby dyskutować.
Szot - w czasie swojej bytności w Wiśle rozegrał kilka niezłych spotkań, trudno powiedzieć czy na wahania jego formy miał wpływ jakikolwiek trener czy też fazy księżyca. Ogólnie, gdyby Wisła była normalnie zarządzana i nie grała w 1 lidze, już by go tutaj nie było.
Jaroch i Łasicki to pierwszoligowi średniacy, którzy z zadziwiającą regularnością dają dupy. Moim zdaniem grali podobnie, tylko że ich wyczyny przykrywała lepsza gra drużyny w tamtej rundzie.
Rodado jest ofiarą ogólnie słabszej gry drużyny. Żyje w przecież w dużej mierze z ich poczynań, ale zbawcą Wisły to on nie będzie.
Junca, Villar - trudno cokolwiek na ich temat powiedzieć, może zanotowali regres pod okiem Sobolewskiego, a może już tak mają i trudną im grać na wysokim poziomie przez dłuższy czas. Byłbym mądrzejszy, gdybym oglądał ich wszystkie mecze w Hiszpanii (nie oglądałem żadnego). No i warto byłoby sprawdzić czy Junca nie ma problemów ze zdrowiem.
Biegański - rozczarowywał już za Guli, od którego dostał duży kredyt zaufania. Czas pokaże czy ma w ogóle talent.
O Tachim chyba nie warto dyskutować. Był i go nie ma. Piłkarz bez historii.
Moltenis - to jedyna sytuacja, której nie rozumiem. Pytanie czy były problemy zdrowotne. Czy po prostu zdecydował fakt, że musiał grać Łasicki, bo jest Polakiem.