Kurz napisał(a):

Kibicom trudno zaakceptować prawdę, wiec wymyślają niestworzone teorie. W sumie im się nie dziwię, bo trudno przyjąć do wiadomości fakt, iż w jednym klubie udało się zgromadzić tylu nieudaczników. Nieudacznikiem jest Jarosław, nieudacznikiem jest Radosław i w tym okienku doszlusował do nich Kiko Ramirez. Nie chce już pastwić się nad wieloma piłkarzami. Tyle w tym temacie.
SFG nie są naszym problemem od ponad roku. To stały mankament Wisły, przynajmniej od czasów późnego Głowackiego.
Sobolowi mimo, że jest produktem treneropodobnym, trzeba oddać sprawiedliwość. Trudno zarzucać mu brak progresu u wielu zawodników Wisły w sytuacji, gdy w wyjściowym składzie w ostatnim meczu wybiegł tylko jeden, który jest tu przynajmniej rok (Dudy i Szota nie liczę), i zagrało 6 (zaliczam do nich "wczasowicza" Sapałę), których poznaliśmy kilka tygodni temu. Trudno wyobrazić sobie przy tylu niewypałach i takiej rotacji budowanie czegokolwiek w Wiśle. Gdyby to zdarzyło się raz, można by się zastanowić, ale my co okienko od kilku lat działamy w trybie gorączkowej naprawy tego, co s.......iliśmy pół roku wcześniej. I tak w kółko Macieju.
|
Ty też naginasz fakty. Tak duże zmiany w składzie wynikają też z tego że wszyscy zawodnicy zaliczają dramatyczny zjazd formy. Junca, Jaroch, Łasicki, Basha, Sapała, Biegański, Broda, Talar, Szywacz, Villar, Szot, Rodado są tu minimum pół roku. Część z nich na wiosnę czy na jesieni prezentowała o wiele lepszą dyspozycję. Nikt się nie poprawił, większość jest cieniem samych siebie.
Tachiego i Moltenisa sam Sobolewski odstawił, Biegańskiego i Brodę też. W ostatnim meczu zmienił większość składu.
Goku był gwiazdą pierwszej ligi (26 punktów w punktacji kanadyjskiej w poprzednim sezonie), miał kilka udanych sezonów, teraz po obozie u Sobolewskiego wygląda jak dziecko we mgle.
Trudno mówić o budowie skoro Sobolewski niszczy piłkarzy. Najlepiej wyglądają im krótsza ekspozycja na niego i resztę sztabu.
To jego wina.