|
Ja się zastanawiam na ile upór ze strony Królewskiego wynika z filozofii jaką sobie przyjął. Nie zwolni trenera bo przecież należy inwestować w ludzi, szkolić ich itd., powołuje się na sukces Rakowa ktory wynika z wielu lat pracy u podstaw, Papszuna ktory też zawalał itd. Problem jest tylko taki, że oni startowali z punktu gdzie ciężko było spaść niżej i nie ciążyła im marka klubu. Ewentualne bledy u nich nie miały takiego ciężaru gatunkowego jak u nas. Sobolewski i Królewski nie są w stanie dzwignac tej sytuacji, a są w takiej sytuacji, że każda kolejna porażka tylko utrudnia reakcje. Sobol nie chce zrezygnować bo ucierpi jego renomą twardziela a Królewski nie zareaguje bo ucierpi jego renoma gościa który inwestuje w ludzi. Najłatwiej gdyby rozstali się po poprzednim sezonie. Boję się że Sobolewski będzie robił coraz bardziej szalone ruchy żeby pokazać że walczy. Ciekawe komu teraz da opaskę kapitana, może wystawi skład samych Polaków albo Dudę w ataku
|