Patryko napisał(a):

Też uważam, że mecze przy pustych trybunach to jedyny skuteczny sposób wyrażenia opinii przez kibiców. Jak się JK w Excelu zapali na czerwono komórka pt. "wpływy meczowe", to może w końcu przejrzy na oczy.
Niestety w taką formę nacisku nie wierzę, na mecz zawsze przyjdzie te kilka tysięcy kibiców (szczególnie w lecie), więc będzie udawanie, że problemu nie ma.
|
Wystarczy frekwencja na pozimie 6-8, czyli sami kumaci i zakochani w racowiskach i już - o ile wierzyć kalkulacją Królewskiego - dzień meczowy nie będzie się spinał.
Bycie kibicem to nie tylko heroizm i "Wisła to My" ale i trzeźwe spojrzenie na sytuacje. Tego drugiego nie ma od 4 lat i przez poklepywanie po plecach jesteśmy gdzie jesteśmy