W czym ma niby troche racji? W tym, ze piwa mu ktos nie nalal i to wina Socios? Jakby nie socios to by tego piwa w ogole nie mial na stadionie, bo min kasa na rozlewaki szla z kasy socios, ale nie socios zatrudnia firme cateringowa i pracujace tam osoby (firma swoja droga juz sie tlumaczyla po tym meczu).
Co do inicjatyw, bylo wiele, nawet wczoraj debiutowala "kanapa socios". Trzeba sie troszke bardziej zainteresowac.
Co do rozmow z JK, on to lepiej niech siedzi cicho akurat, bo tylko wqrwia za kazdym razem jak sie odzywa

Jego to wlasnie jest za duzo w SM. Na grupie socios na fb przeciez caly czas cos pisze. Niestety. Na tt to samo. Wczoraj po meczu, w takim momencie, co dla mnie jest jakims kuriozum samo w sobie, kasowal swoje wlasne wpisy sprzed 4 lat o tym jak to nie bedzie profesjonalnie, godnie itp

Nawet sam sobie nie wyobrazasz jak mnie wqrwia JK swoimi decyzjami, korpogadkami, smetami, ktore gada czy pisze.
Mnie samego osobiscie zniechecono do wszystkiego co zwiazane z Wisla. Wqrwia mnie w tym klubie juz chyba wszystko, zastanawiam sie czy nie .......nac tym wszystkim i wyjechac w Bieszczady, a jakies pompatyczne .......olo o odwracaniu sie od klubu itp nie biore pod uwage, bo juz jestem za stary zeby tak myslec, ale akurat Socios chyba jako jedyne w tym burdelu nie oskarzalbym za obecna sytuacje.
Przyglupy jak KOALIK i paru innych chyba chcieliby wlasnie zeby ktos z socios oficjalnie wlazil na glowe JK jako prezesa i dyrygowal jego poczynaniami jak juz bywalo w przeszlosci z SKWK, ktore caly czas przywoluja. Moim zdaniem wlasnie dopoki Socios bedzie z boku, jako sponsor, jako spolecznosc i nie bedzie sie pchalo tam gdzie nie powinno, tym lepiej. Zreszta, jestem pewien, ze nikomu nie podoba sie obecna sytuacja, ale co ma zrobic Socios, wyslac serka zeby zakomunikowal JK, ze ma wydupcac?
